Strajk pracowników transportu paraliżuje Francję

PAP, DI
opublikowano: 21-12-2019, 21:07

W trasę wyruszył jedynie co drugi pociąg wielkich prędkości TGV, a w Paryżu połowa linii metra była zamknięta.

W okresie przedświątecznym w podróż planują wyruszyć miliony Francuzów; w związku ze strajkami wielu z nich zamierza skorzystać z alternatywnych środków transportu, np. samochodów z wypożyczalni czy autokarów.

Z sondaży wynika, że większość Francuzów popiera strajki, ponieważ obawia się, iż zmiany w systemie emerytalnym sprowadzą się do dłuższej pracy w zamian za niższe emerytury; jednocześnie większość ankietowanych opowiada się za wstrzymaniem akcji na okres świąteczny.

Tymczasem liderzy związków zawodowych wezwali do kontynuowania strajku także w czasie świąt, ponieważ czwartkowe rozmowy z rządem nie przyniosły oczekiwanego przez nich rezultatu.

Trwająca od ponad dwóch tygodni ogólnokrajowa akcja strajkowa we Francji sparaliżowała transport, doprowadziła do zamknięcia szkół i wyprowadziła na ulice ponad pół miliona ludzi, protestujących przeciwko szeroko zakrojonej reformie emerytalnej prezydenta Emmanuela Macrona.

Macron w swym flagowym projekcie reformatorskim chce podnieść wiek emerytalny z 62 do 64 lat; twierdzi, że obecny system jest zbyt kosztowny. Obecnie rząd pozostawił niezmieniony minimalny wiek przejścia na emeryturę na poziomie 62 lat, ale chcąc zachęcić Francuzów do dłuższej pracy, ustalił tzw. preferowany wiek przejścia na emeryturę na 64 lata.

Związki zawodowe twierdzą, że reforma emerytalna jest częścią prezydenckich planów, polegających na zniesieniu ciężko zdobytych praw pracowniczych i chcą zachować system, który pozwala niektórym pracownikom przejść na emeryturę już w wieku 50 lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, DI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane