Strajk to wymierne straty kopalni

MT
opublikowano: 17-01-2007, 00:00

Związkowcy kolejny dzień zachęcają górników do strajku. Zarządy spółek obawiają się strat.

Związkowcy kolejny dzień zachęcają górników do strajku. Zarządy spółek obawiają się strat.

Środa będzie trzecim dniem przekonywania górników przez związkowców do udziału w jutrzejszym referendum w sprawie strajku. Nie jest pewne, czy 122 tys. zatrudnionych w branży pójdzie za głosem aparatu związkowego. Zarządy spółek węglowych jasno stawiają sprawę: protesty będą oznaczały straty finansowe, za które w konsekwencji zapłacą i górnicy, i podatnicy.

Związkowcy nie zgadzają się ze strategią branży na lata 2007-15. Zakłada ona m.in. prywatyzację kopalń i powiązanie wynagrodzeń z wydajnością. Rząd jeszcze jej nie przyjął.

— Związkowcy szukali tylko pretekstu, aby rozpocząć akcję protestacyjną. Nie walczą o losy górników, tylko chcą doprowadzić do odwołania Pawła Poncyljusza, wiceministra gospodarki, odpowiedzialnego za górnictwo — mówi anonimowo przedstawiciel branży.

Według naszych informacji, premier nie zamierza odwoływać wiceministra.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu