Strajk w największej kopalni miedzi coraz bardziej prawdopodobny

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 06-08-2021, 11:12

Siła amerykańskiego dolara nie przeszkadza stronie popytowej na rynku miedzi. Cena tego metalu w Stanach Zjednoczonych wczoraj ustabilizowała się po wcześniejszych zniżkach, a dzisiaj rośnie, zbliżając się już do okolic 4,40 USD za funt.

Powrót cen miedzi do zwyżek to efekt obaw o podaż tego metalu, bowiem rośnie zagrożenie strajkiem w największej kopalni miedzi na świecie – chilijskiej Escondida. Po nieudanych próbach osiągnięcia kompromisu na linii związki zawodowe – spółka BHP (operator kopalni), obecnie trwają negocjacje z udziałem rządu chilijskiego jako mediatora. Obie strony widzą jednak ich progres inaczej. O ile BHP zwraca uwagę na postępy w rozmowach i wyraża nadzieje na osiągnięcie porozumienia, to przedstawiciele związków zawodowych nawołują górników do „jedności i dyscypliny” oraz przygotowania na scenariusz potencjalnego strajku.

Nie ulega wątpliwości, że strajk w największej kopalni miedzi na świecie miałby wpływ na oczekiwania dotyczące produkcji tego metalu, a tym samym, wpłynąłby pozytywnie na ceny miedzi. Niemniej, realny wpływ na produkcję w skali świata byłby w zasadzie dopiero wtedy, gdyby strajk się przedłużył na co najmniej kilka tygodni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane