Strajk w Stoczni Szczecińskiej podważy jej wiarygodność

26-08-2002, 13:10

Rano Komitet Protestacyjny w Stoczni Szczecińskiej ogłosił strajk okupacyjny. Produkcji nie przerwano, jednak związkowcy zapowiedzieli, że od jutra praca nie będzie podejmowana. Minister gospodarki Jacek Piechota uważa, że strajk w Stoczni Szczecińskiej podważa wiarygodność zakładu wobec kontrahentów i utrudni negocjacje umów na nowe statki.

- Wiele rozstrzygnięć opiera się na wiarygodności nowego podmiotu, czyli Stoczni Szczecińskiej Nowej, któremu mają zaufać armatorzy i banki. Każde zagrożenie wstrzymania procesu produkcyjnego w Stoczni Szczecińskiej Nowej to obniżenie wiarygodności i sygnał dla armatorów i banków, że to przedsięwzięcie nie ma szans na powodzenie - powiedział Piechota w poniedziałek w Szczecinie. Dodał, że prezes Stoczni dysponuje niewielkimi funduszami i dlatego może zatrudniać jedynie tylu pracowników, ilu jest potrzebnych do produkcji. W opinii ministra do końca sierpnia nowa stocznia zatrudni 1000 osób plus pracowników dawnego ASS, a do końca września dwa razy po 250 pracowników, w zależności od ilości zawartych kontraktów.

- Strajk w Stoczni Szczecińskiej podważy wiarygodność zakładu wobec kontrahentów i utrudni negocjacje umów na nowe statki - uważa prezes Agencji Rozwoju Przemysłu Arkadiusz Krężel. Jego zdaniem najgorszą rzeczą będzie zablokowanie pracy Stoczni Szczecińskiej Nowej.

- To podważyłoby całkowicie zaufanie do nowego podmiotu w momencie, gdy są prowadzone zaawansowane rozmowy na temat nowych kontraktów - powiedział Krężel.

Decyzja o strajku zapada na porannym wiecu załogi, w którym uczestniczyło kilka tysięcy stoczniowców. Stoczniowcy mają okupować teren stoczni codziennie o siódmej rano do godziny czternastej, aż do spełnienia ich postulatów. W ten sposób załoga pokaże swoją gotowość do pracy. Jednak wszelkie prace przy budowie statków mają zostać wstrzymane.

Wiec rozpoczął się od odczytania przez przewodniczącego Komitetu Protestacyjnego Janusza Gajka listu od prezesa SSN Andrzeja Stachury. Szef SSN napisał m.in., że w tej chwili zatrudnił w stoczni 250 pracowników, a w najbliższym czasie zatrudni 250 kolejnych. Napisał też, że stara się o kolejne gwarancje rządowe na budowę następnych jednostek, a kapitał zakładowy firmy został podniesiony o 60 mln zł. Stachura poinformował o rozmowach z armatorem norweskim na temat budowy serii chemikaliowców, podał też, że SSN zawarła już kontrakt na budowę statków dla armatora wietnamskiego.

Po odczytaniu listu Gajek stwierdził, że nie zawiera on konkretnych informacji, m.in. nie ma harmonogramu zaległych wypłat, a postulaty stoczniowców nie zostały do tej pory zrealizowane.

PK, PAP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Strajk w Stoczni Szczecińskiej podważy jej wiarygodność