Stratfor: Przyszłość UE zależy od równowagi w relacjach Paryż-Berlin

PAP
opublikowano: 28-11-2017, 19:16

Zapewnienie przyszłości UE wymaga reform, które forsować musi jak zwykle tandem Paryż-Berlin. Relacja Francji i Niemiec powinna jednak wrócić do równowagi; kraje Europy Wschodniej muszą zaś wybierać między dalszą integracją z Unią a izolacją - pisze Stratfor.

Losy Unii Europejskiej zawsze zależały od współpracy Francji i Niemiec, ale od kryzysu finansowego to Berlin był znacznie silniejszym partnerem w tym tandemie, choć zdecydowanie nie chciał uchodzić na europejskiego hegemona - pisze we wtorek amerykański ośrodek.

Teraz jednak, gdy konieczne jest podjęcie poważnej debaty o przyszłości Wspólnoty, Paryż będzie nalegał na to, by negocjować z Berlinem na równej stopie.

W ostatnich latach nie było to łatwe; kondycja gospodarcza Francji była o wiele gorsza niż Niemiec, Paryż miał deficyt w obrotach handlowych - Berlin coraz większą nadwyżkę, bezrobocie we Francji jest dwa razy wyższe, niemiecka gospodarka rośnie szybciej, podczas gdy Francja w ostatnich latach wyraźnie traciła konkurencyjność - przypomina Stratfor.

Teraz, po raz pierwszy od dekady, pozycja Paryża umocniła się. Nowy prezydent Francji Emmanuel Macron wdraża reformy, które mają szansę poprawić kondycję gospodarki i zagwarantować jej trwały wzrost - ocenia Stratfor.

Jednak pozostają różnice w podejściu do polityki gospodarczej. Paryż preferuje stymulowanie wzrostu poprzez nakręcanie popytu dzięki nakładom z państwowej kasy, Berlin opowiada się za fiskalną dyscypliną, niskimi kosztami pracy i trzymaniem inflacji w ryzach.

Aby plany Macrona dotyczące pobudzania wzrostu powiodły się, konieczne jest wprowadzenie zmian w funkcjonowaniu Unii, a zwłaszcza strefy euro; francuski prezydent proponuje na przykład utworzenie wspólnego budżetu unii walutowej - co pozwoliłoby na zwiększenie wydatków publicznych stymulujących wzrost - oraz funkcji ministra finansów, który by tym budżetem zarządzał. Do postulatów Francji Hiszpania i Włochy dodały swoje: ubezpieczenie od bezrobocia i gwarancje dla depozytów bankowych w całym bloku euro - wyjaśnia ośrodek.

Impas polityczny, w jakim znalazły się Niemcy, nie mogąc utworzyć po wyborach rządzącej koalicji, sprawił, że w unijnych strukturach pojawiła się - jak pisze Stratfor - "próżnia władzy", która stanowi pewną szansę dla Francji. Skoro bowiem Berlin zajęty jest własnymi problemami, Paryż może intensywniej forsować swoje pomysły na reformowanie Unii.

Jednak Francji, która staje się rzecznikiem interesów krajów południa Europy, nie będzie łatwo wcielić w życie swych pomysłów, bo Włochy czekają w 2018 roku wybory; mogą one wyłonić rząd niechętny dalszej integracji Wspólnoty. Hiszpania ma w tej chwili znakomitą dynamikę gospodarczą, ale Madryt pochłaniają zabiegi o utrzymanie integralności kraju wobec niepodległościowych dążeń Katalonii i hiszpański rząd może być zbyt słaby, by forsować swe wizje na forum europejskim. Portugalia jest za mała, a Grecja nadal objęta jest finansowym programem pomocowym. Toteż głosy Francji i krajów południa mogą nie przeważyć w debacie o przyszłości UE, w której państwa północy będą przeciwne każdej inicjatywie wyglądającej na transferowanie środków do krajów biedniejszych i dzielenie się z nimi ryzykiem finansowym - prognozuje Stratfor.

Są jednak obszary, w których Niemcy i Francja mówią jednym głosem; postulują na przykład zharmonizowanie systemów podatkowych w Unii czy wprowadzenie zasady gruntownego sprawdzania firm spoza UE, które mają zamiar kupić europejskie firmy.

To, czy Unia będzie zmierzać teraz ku dalszemu zjednoczeniu czy raczej fragmentacji, nie zależy jednak wyłącznie od porozumienia między Paryżem a Berlinem. Poza strefą euro kraje Europy Środkowej i Wschodniej muszą podjąć decyzję, czy wybrać głębszą integrację z Zachodem, czy też pogodzić się z groźbą izolacji - ocenia Stratfor.

Paryż skłonny jest zmierzać do pogłębiania więzi między grupą zainteresowanych tym państw, ale Berlin chce, by "UE pozostała tak zjednoczona, jak to możliwe, nawet za cenę kompromisów". "Bliska współpraca Francji i Niemiec ma fundamentalne znaczenie dla przyszłości Europy. Czy wystarczy to, by zachować zjednoczony kontynent, to już zupełnie inna historia" - konkluduje amerykański ośrodek.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / Stratfor: Przyszłość UE zależy od równowagi w relacjach Paryż-Berlin