Straż graniczna ratuje 40 mln EUR

Mariusz Zielke
23-06-2005, 00:00

Kontrakt na radarowy system monitorowania granicy ma zostać podpisany bez ogłaszania nowego przetargu. Z kim? Negocjacje trwają.

Być może Straż Graniczna (SG) znalazła sposób na uratowanie blisko 40 mln EUR z funduszu Phare, które miały pójść na projekt radarowego systemu ochrony granicy morskiej. Przetarg na wykonawcę systemu został niedawno unieważniony, tymczasem umowę trzeba podpisać do końca czerwca 2005 r. Wszystko wskazywało więc na to, że pieniądze przepadną. Według informacji „PB”, SG chce jednak wyłączyć ten kontrakt spod zwykłego trybu przetargowego ustawy o zamówieniach publicznych i podpisać umowę po negocjacjach z wybranymi oferentami.

— SG podejmuje próby zamówienia systemu w procedurze zgodnej z art. 4 pkt 5 ustawy Prawo zamówień publicznych (PZP) — przyznaje płk Jarosław Żukowicz, rzecznik SG.

Bezpieczeństwo narodowe

Według art. 4 pkt 5 ustawy nie stosuje się jej do zamówień objętych tajemnicą lub jeżeli wymaga tego ważny interes bezpieczeństwa państwa.

— Przepis znajduje się w ustawie od początku i nawet jest zgodny z prawem UE. W tym przypadku prezes Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) nie musi się na nic godzić. Ustawy się nie stosuje i koniec — tłumaczy jeden ze specjalistów od zamówień publicznych.

Dziwi się jednak, że SG od początku nie poszła tą drogą i zdecydowała się ogłosić przetarg publiczny. Teraz może to mocno skomplikować sprawę, gdyż kilka firm zaskarżyło decyzję o skasowaniu przetargu. Jeśli procedury odwoławcze się nie zakończą, SG teoretycznie nie może podpisać umowy w trybie negocjacji. Te mają być prowadzone z konsorcjami, które startowały w przetargu. Firmy obawiają się jednak, że żadnych negocjacji nie będzie, a SG podpisze po prostu umowę z Atlas Elektronik/WPRT, które wykonały pilotażowy odcinek systemu.

Konkurenci od dawna oskarżają resort spraw wewnętrznych i zamawiającego o preferowanie tego konsorcjum. SG uspokaja, że zastosuje odpowiednie procedury i wybierze ofertę najlepszą. Zdaniem jednego z naszych informatorów zbliżonego do SG (który często wcześniej krytykował Atlas Elektronik), negocjacje mogą być uczciwe.

— Za dużo było sporów, więc nie ma już mowy o preferencjach. SG zaprosi wszystkich, którzy spełnili warunki techniczne, poprosi o złożenie kopert z cenami i wybierze najtańszą — uważa nasz rozmówca.

Oferenci nie są jednak pewni. Wskazują na długą historię sporu.

Historia sporu

Konsorcjum Atlas Elektronik/WPRT zostało wybrane do wykonania pilotażowego odcinka mimo tego, że dwukrotnie przetarg wygrywała firma Ster-Projekt (decyzję zmieniła Komisja Europejska). Pilot został wykonany z opóźnieniem i błędami, co zmusiło SG do ogłoszenia przetargu na resztę prac (była możliwość przedłużenia umowy z Atlasem). Przetarg został rozpisany za późno, przez co szanse na podpisanie umowy przed upływem terminu kontraktowania były znikome. Komisja przetargowa wybrała ofertę Atlas Elektronik/WPRT za 29 mln EUR po odrzuceniu trzech tańszych. Ale oferenci oprotestowali tę decyzję. SG uznała część protestów, ale nie wybrała innego wykonawcy, tylko unieważniła postępowanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Straż graniczna ratuje 40 mln EUR