Strefy liczą na nowe otwarcie

MAG
opublikowano: 15-12-2011, 00:00

Przyciąganie inwestorów to 95 proc. działalności SSE. Chcą robić dużo więcej

Słowo się rzekło. Ponad rok temu wicepremier Waldemar Pawlak powiedział, że przyszłością specjalnych stref ekonomicznych (SSE) są klastry. Teraz spółki zarządzające SSE zapowiadają nowe otwarcie.

— Poprosiliśmy firmę Deloitte o przygotowanie na ten temat raportu i zastanawiamy się, co jeszcze możemy zaoferować inwestorom — mówi Marek Indyk, szef Tarnobrzeskiej SSE. — Obecnie 95 proc. naszej działalności koncentruje się na przyciąganiu inwestorów. W przyszłości chcielibyśmy, by było to 50 proc. — dodaje Piotr Wojaczek, prezes Katowickiej SSE.

Zmiana zadań…

Z raportu Deloitte wynika, że istnieje wiele obszarów, którymi strefy powinny się zająć. Jest to m.in. rynek pracy. SSE mogą się włączyć w tworzenie systemu edukacji, dokształcania, zmiany branży, tworzenie barometrów pracy lub wynagrodzeń.

— Przy budowie infrastruktury twardej kilka stref mogłoby współpracować i przygotować tereny, które niekoniecznie zostaną potem objęte zwolnieniami podatkowymi. Rola SSE powinna też polegać na budowie miękkiej infrastruktury, czyli szukaniu partnerów czy zakładaniu aliansów, które przerodzą się w klastry — wymienia Piotr Wojaczek.

…ustaw i rozporządzeń

Strefy już wiedzą, co chcą robić. Za dwa miesiące ma być gotowa mapa drogowa: szkielet strategii, które przyjmą SSE. Jednocześnie trwają dyskusje, jak należy zmienić obecne przepisy. Raport Deloitte jest już kolejnym dokumentem, który dowodzi, że strefy powinny działać po 2020 r. Minister Gospodarki Waldemar Pawlak zapowiada, że w przyszłym roku postara się o bezterminowe wydłużenie ich istnienia. W pierwszym półroczu 2012 r. spodziewa się też uchwalenia nowelizacji ustawy o SSE.

— Przygotowywana nowelizacja nie zawiera zapisu „rażącego naruszenia warunków zezwolenia”, w przypadku których można odebrać inwestorowi zezwolenie. To dobrze, bo w poprzedniej wersji miało to być sztywno określone — mówi szef katowickiej strefy.

Prezesi stref myślą też o ponownym umożliwieniu zwolnień podatkowych w przypadku inwestycji w tooling (czyli udostępnianie przez dużą firmę narzędzi czy matryc kooperantom). Chcieliby również wprowadzenia rozwiązania umożliwiającego sprzedaż nieruchomości za symboliczne euro. Myślą o elastycznym czasie obowiązywania zezwoleń. Np. mocna w branży AGD strefa łódzka mogłaby inwestorom z tego sektora oferować zezwolenia na 20 lat, a firmom z innych — na krócej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Polecane