Strefy przywołane do porządku

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 14-02-2007, 00:00

Koniec z wszędobylskimi strefami. Resort gospodarki podzieli powiaty między specjalne strefy.

Koniec z wszędobylskimi strefami. Resort gospodarki podzieli powiaty między specjalne strefy.

Z Tarnobrzega do Wrocławia jest 370 km, ale inwestycja LG w Kobierzycach została objęta strefą tarnobrzeską. 340 km dzieli Stargard Szczeciński od siedziby Pomorskiej SSE w Gdańsku, ale to ona obsługuje Bridgestone. Na palcach jednej ręki można policzyć województwa, w których jest tylko jedna strefa. Standardem są dwie. Rekordowe województwa dolnośląskie i nazowieckie mają po cztery. Inwestorzy lub samorządy nie wiedzą, do której strefy powinni się zgłosić.

Od Sasa do Lasa

Przykładem są Puławy.

— Władzom Puław zależało na stworzeniu specjalnej strefy ekonomicznej. Rozesłały informacje do kilku stref, były z wizytami w różnych miejscach, straciły kilka miesięcy. Ostatecznie zdecydowaliśmy, że staną się podstrefą SSE Starachowice, ale po co tracić czas na takie spacery? — uważa Teresa Korycińska z Departamentu Instrumentów Wsparcia w Ministerstwie Gospodarki.

Ma już plan, jak to zmienić.

— Do końca lutego powstanie lista z nazwami powiatów i przypisanymi do nich strefami. Listę umieścimy na stronie internetowej ministerstwa — mówi Teresa Korycińska.

Przyznaje ona jednak, że w niektórych przypadkach resort pozostanie elastyczny.

Słuszna idea

LG jest w strefie tarnobrzeskiej, bo (wraz z mielecką) należy ona do Agencji Rozwoju Przemysłu, a tylko taka strefa mogła podołać warunkom zaoferowanym inwestorowi (m.in. sprzedaż gruntu za 1 EUR). Dlatego te strefy pozostaną spółkami do zadań specjalnych.

Strefom pomysł podziału powiatów się podoba.

— Najważniejsze, by inwestorzy mieli jasne dane — mówi Cezary Tkaczyk, wiceprezes SSE Staracho- wice.

— To uporządkowanie spraw. Zdarzały się sytuacje, gdy rozmawialiśmy z inwestorem, a potem albo stwierdzaliśmy, że jednak to nie nasz rejon, albo okazywało się, że firma nie może wejść do naszej strefy i takiego „gotowego” przedsiębiorcę oddawaliśmy innym. Te sprawy i tak zależą jednak od ludzi. Przecież wiadomo, że w pewnych kwestiach umówiliśmy się z Katowicką SSE — dodaje Mirosław Greber, prezes Wałbrzyskiej SSE Invest-Park.

Nowy plan nie oznacza, że w województwach będzie mniej stref. Na przykład lubelskie będzie podzielone między strefy ze Starachowic, Mielca i Tarnobrzega.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane