Strefy urosną najwcześniej jesienią

opublikowano: 08-08-2016, 22:00

10 spółek złożyło 14 wniosków o poszerzenie, najbliżej zmian granic jest warmińsko-mazurska. Ale do strategii jeszcze trochę.

Od ubiegłorocznych wyborów zmieniły się granice tylko trzech specjalnych stref ekonomicznych — krakowskiej, słupskiej i suwalskiej. Pozostałe 11 czeka na poszerzenie, przy czym kostrzyńsko-słubicka złożyła dwa wnioski, a pomorska — trzy. Niektóre spółki, np. SSE Starachowice, pracują nad zmianą granic już dwa lata. Najwcześniej zmian granic można się spodziewać w Warmińsko-Mazurskiej SSE.

— Procedura legislacyjna w tej sprawie potrwa co najmniej dwa miesiące, jeśli nie ma uwag do projektu. Na końcowym etapie analiz w Ministerstwie Rozwoju (MR) są wnioski stref łódzkiej i katowickiej. Dokumenty strefy kostrzyńsko-słubickiej, tarnobrzeskiej i pomorskiej zostały już zweryfikowane. Uwagi przesłano do zarządzających strefami, ale nie uzyskano jeszcze wymaganych wyjaśnień i korekt. Natomiast wnioski strefy kamiennogórskiej i wałbrzyskiej będą w najbliższym czasie korygowane przez SSE. Pozostałe wnioski zostaną poddane analizie — informuje biuro prasowe MR.

Choć to nie nowość, że strefa czeka na poszerzenie ponad rok, niektórzy przedstawiciele spółek wskazują, że proces się przedłuża, bo ministerstwo zmienia zasady. Strefowe spółki musiały w tym roku zinwentaryzować tereny — wskazać te, na których od lat nie pojawił się inwestor. Niewykluczone, że będą one wyłączane. Niektóre strefy już to proponują przy okazji planowanych poszerzeń. Pojawiają się głosy, że trudniej będzie włączać tereny samorządowe. Część osób spekuluje, że resort będzie chciał uporządkować lokalizację stref. Dziś tarnobrzeska jest pod Wrocławiem, mielecka w Szczecinie, a wałbrzyska pod Poznaniem. Z drugiej strony pomorska strefa złożyła właśnie wniosek, w którym liczy na włączenie terenów w Białej Podlaskiej, a pod koniec czerwca rząd przesunął Dolnośląską Strefę Aktywności Gospodarczej z legnickiej do wałbrzyskiej strefy. To tu 500 mln EUR inwestuje w fabrykę silników do mercedesów Daimler. Z informacji „PB” wynika, że legnicka strefa nie miała funduszy na realizację obiecanych Niemcom inwestycji związanych z przygotowaniem działki. Polityka strefowa jeszcze nie jest gotowa. Dopiero po zakończeniu konsultacji Strategii

Te strefy złożyły w MRwnioski o poszerzenie

StrefaPlanowaneposzerzenie (ha)

Kamiennogórska 181,6Katowicka 321,7Kostrzyńsko-słubicka* 260Legnicka 119Łódzka 69Mielecka 175Pomorska** 223,8Starachowicka 91Tarnobrzeska 127Wałbrzyska 58Warmińsko-mazurska 392,8*strefa złożyła dwa wnioski**strefa złożyła trzy wnioski

Źródło: „PB”

10 spółek złożyło 14 wniosków o poszerzenie, najbliżej zmian granic jest warmińsko-mazurska. Ale do strategii jeszcze trochę.

na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju ruszą prace analityczne dotyczące SSE, informuje biuro prasowe MR. — Głównym założeniem nowego podejścia będzie wymiar odpowiedzialności. Strefy powinny działać z taką samą korzyścią dla województw na wschodzie Polski, jak robią to obecnie w Polsce zachodniej. Musimy uniknąć sytuacji, w której tereny inwestycyjne na wschodzie nie są w pełni wykorzystywane, podczas gdy na zachodzie ich brakuje — mówi Jadwiga Emilewicz, wiceminister gospodarki, która wspólnie z wiceministrem Radosławem Domagalskim odpowiada za strefy. Nowa strategia ma uwzględnić: maksymalne wykorzystanie dostępnych terenów pod nowe inwestycje, charakter preferowanych inwestycji czy ostateczną datę funkcjonowania stref w Polsce.

— W wizji odpowiedzialnego rozwoju gospodarczego to właśnie strefy mają zachęcać przedsiębiorców spoza Polski do lokowania zakładów i fabryk. Rezygnacja z tego narzędzia, w sytuacji gdy nasi sąsiedzi rozwijają strefy ekonomiczne, byłaby niewybaczalnym zaniedbaniem ze strony rządu. Nie chcemy jednak bezkrytycznie przyjmować każdego inwestora z zagranicy. Mniej interesują nas proste montownie, a bardziej przedsięwzięcia, które tworzą wysoką wartość dodaną dla polskiej gospodarki. Chcielibyśmy, aby w strefach powstawały zaawansowane technologicznie linie produkcyjne, a także centra rozwojowe firm. Na pewno jednak ich działalność nie może doprowadzić do wyparcia z rynku polskich przedsiębiorstw działających w tej samej branży. Dzięki temu podejściu polskie mniejsze firmy będą miały szanse na włączenie się w łańcuch produkcyjny na zdrowych zasadach rynkowych — wyjaśnia Jadwiga Emilewicz. [MAG] © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu