Strzeż się zakazanej klauzuli

  • Marta Bellon
opublikowano: 14-02-2014, 00:00

30 tys. pozwów przeciw e-sklepom skierowali w ubiegłym roku klienci oraz organizacje działające w ich imieniu.

Właściciele e-sklepów powinni stale monitorować rejestr klauzul niedozwolonych, by nie znalazły się one w regulaminie lub polityce prywatności. Aż 2,5-krotnie wzrosła w ciągu roku liczba pozwów sądowych kierowanych do e-sklepów z powodu stosowania przez nich tzw. klauzul niedozwolonych. W ubiegłym roku klienci sklepów internetowych i organizacje prokonsumenckie wystosowali w sumie ponad 30 tys. pozwów. Niektóre z kancelarii („łowcy klauzul”) zrobiły sobie z takich pozwów stałe źródło dochodów, przed czym ostrzegaliśmy na łamach „PB” w ubiegłym roku. Przedsiębiorcom nie jest łatwo nadążyć za zmianami, bo rejestr klauzul niedozwolonych powiększa się średnio o 35 nowych wpisów miesięcznie. Eksperci zwracają uwagę, że przy takim tempie właściciele sklepów i serwisów internetowych mają poważny problem z dokonywaniem aktualizacji swoich regulaminów. Do rekordzisty trafiło jednorazowo aż 179 pozwów.

— Według danych Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedsiębiorcy otrzymują średnio po 20 pozwów — mówi Rafał Stępniewski z serwisu RzetelnyRegulamin.pl.

Jego zdaniem, właściciele e-sklepów powinni przywiązywać większą uwagę do sporządzania regulaminów i określania polityki prywatności. Traktowanie ich po macoszemu może okazać się zgubne. W ramach kary, w najgorszym przypadku, sklep może zostać zmuszony do oddania nawet 10 proc. swoich przychodów z poprzedniego roku. Dodatkowo przy każdym pozwie musi zapłacić 600 zł opłaty sądowej i 60 zł za zastępstwo procesowe, a także ponieść koszty publikacji w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Przy kilkudziesięciu pozwach kwota może być znacząca. Gdy pozew wyląduje na biurku właściciela internetowego biznesu, ma on 30 dni na odpowiedź.

— Powinna ona zostać przygotowana w dwóch egzemplarzach. Należy dostarczyć ją osobiście do sądu lub wysłać listem poleconym. Tylko w 2013 r. na 30 tys. złożonych pozwów ponad 7 tys. zostało odrzuconych lub umorzonych. Nie można jednak liczyć na łut szczęścia. Otrzymany pozew należy potraktować poważnie — podkreśla Rafał Stępniewski. Aby uniknąć podobnych kłopotów, e-przedsiębiorcy powinni stale weryfikować i aktualizować regulaminy. I systematycznie zaglądać do rejestru klauzul niedozwolonych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu