Supernowa ma chrapkę na Goldenegg

KL, LT
opublikowano: 12-01-2009, 00:00

Skończyły się złote czasy dla pośredników. Goldenegg musiał ściąć koszty, płace i skorzystać ze wsparcia funduszu inwestycyjnego.

Skończyły się złote czasy dla pośredników. Goldenegg musiał ściąć koszty, płace i skorzystać ze wsparcia funduszu inwestycyjnego.

Goldenegg, trzeci co do wielkości pośrednik finansowy, od pewnego czasu rozmawiał z inwestorami, gotowymi go wesprzeć kapitałowo. Specjalnie się nie spieszył. Goldenegg założyło kilka osób fizycznych, które bardzo osobiście traktowały biznes i dlatego obchodziły się z nim jak z jajkiem. Małgorzata Kotańska, prezes pośrednika, tłumaczyła nam jeszcze pod koniec 2007 r., że właściciele są gotowi wpuścić do spółki wspólnika, ale na swoich warunkach.

Już są po słowie

Od tamtych złotych czasów dla Goldenegg — i w ogóle pośredników — dużo się zmieniło. Znakomity dla branży był 2007 r., optymizmem napawały też bardzo dobre trzy kwartały 2008 r. Ale już w listopadzie i grudniu w oddziałach pośredników zrobiło się pusto. Sprzedaż kredytów — po tym jak banki jeden po drugim zaostrzały warunki kredytowe — wyhamowała. Branża jeszcze podlicza 2008 r., ale już wiadomo, że koniec roku był mizerny. Małgorzata Kotańska twierdzi, że Goldenegg nie podsumował jeszcze roku, ale z pewnością nie był on lepszy niż u konkurentów. W IV kw. pośrednik zaczął ostro ciąć koszty, obniżył wynagrodzenia, a część osób rozstała się z firmą. Cały czas szukał też inwestora, gotowego wesprzeć go kapitałowo. Z naszych informacji wynika, że go znalazł i na przełomie roku podpisał list intencyjny. Nabywcą, jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, jest Supernova Fund.

— Nie potwierdzam, nie zaprzeczam — mówi Małgorzata Kotańska.

Akwizycja niewykluczona

Również Supernova zachowuje wstrzemięźliwość w komentowaniu tych informacji.

— Nie mogę potwierdzić, że prowadzimy taką transakcję. Nasza polityka informacyjna zakłada informowanie o działaniach, które już się dokonały — mówi Maciej Zientara, główny udziałowiec Supernovej Fund.

Na początku października Maciej Zientara zapowiadał na łamach "PB", że w sektorze działalności private equity Supernovej znajduje także nowy projekt związany z finansami prywatnymi. Miał ruszyć w ciągu kilku tygodni.

"Jest to inwestycja w spółkę zajmującą się pośrednictwem finansowym, ale założenia sukcesu biznesowego są odmienne od tych, które rynek już zna" — mówił wówczas inwestor.

Teraz Maciej Zientara skierował nas do Dariusza Wielocha, prezesa firmy Strefa Finansów, założonej przez Supernovą w celu stworzenia firmy doradztwa finansowego. Dariusz Wieloch (wcześniej m.in. w zarządzie Warta TFI) nie potwierdza, że akurat Goldenegg jest na celowniku, ale też wprost nie zaprzecza.

— Projekt zakłada stworzenie własnymi siłami firmy doradztwa finansowego. Nasza strategia nie wyklucza jednak także akwizycji istniejących podmiotów, jeśli zgodzą się na to nasi udziałowcy — wyjaśnia Dariusz Wieloch.

Goldenegg ma sieć 16 oddziałów (wkrótce jeden zostanie zamknięty). Na koniec III kw. sieć zatrudniała 167 doradców. Nie udało nam się ustalić wartości transakcji. W czasach, gdy Goldenegg znajdowało się w szczytowej formie, jego wartość wyceniano na około 50 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL, LT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy