Surowce rolne powoli kończą bessę

  • Roman Przasnyski
opublikowano: 08-10-2013, 00:00

Indeksy na głównych giełdach są bliskie rekordów, tymczasem notowania surowców rolnych znajdują się 20-50 proc. powyżej dołków z 2009 r.

Powszechny charakter trwających od dwóch lat spadków cen wskazuje, że nie chodziło tu o klęskę urodzaju, lecz o skutki dekoniunktury gospodarczej. W ostatnich miesiącach sytuacja jednak wyraźnie się poprawia.

Dynamika odreagowania cen większości towarów po krachu z lat 2008-09 była równie imponująca, co nietrwała. Szybkość reakcji cen surowców każe podejrzewać, że za tym ruchem stał kapitał spekulacyjny, wspierany przez politykę pieniężną głównych banków centralnych świata, a nie błyskawiczna poprawa sytuacji w realnej gospodarce. Trudno uznać za zbieg okoliczności, że w przypadku większości towarów rolnych silna spadkowa tendencja, którą trudno określić innym mianem niż bessa, rozpoczęła się niemal w tym samym czasie, czyli wczesną wiosną 2011 r. na rynkach kawy, bawełny, soku pomarańczowego czy cukru lub późnym latem tego samego roku dla kukurydzy, kakao czy soi. Z pewnym opóźnieniem w tym gronie znalazły się ceny pszenicy, które tendencję spadkową rozpoczęły w styczniu 2012 r.

Od kilku, a w przypadku niektórych towarów, od kilkunastu miesięcy, dostrzegalne są wyraźne próby odwracania niekorzystnych tendencji. Od października ubiegłego roku notowania bawełny wzrosły już o 21 proc. Z jednej strony, wahania cen na tym rynku są zwyczajowo dość dynamiczne, z drugiej zaś, surowiec ten używany jest w przemyśle odzieżowym, a więc związanym z nastrojami i kondycją finansową konsumentów. Od wiosny 2013 r. o ponad 20 proc. w górę poszły też ceny drewna, a więc surowca również ściśle związanego z przemysłem. Sytuacja na rynku obu tych surowców może więc wskazywać na stopniową poprawę w globalnej gospodarce oraz sygnalizować, że w niedługim czasie w górę pójdą też notowania pozostałych surowców rolnych. Za potwierdzeniem tej tezy przemawia również powszechny charakter obserwowanych od kilku miesięcy tendencji zwyżkowych, widocznych w przypadku niemal wszystkich towarów rolnych.

Wszystko wskazuje na to, że w kolejce do zmiany niekorzystnych tendencji już stoją notowania surowców typowo przemysłowych, jak metale oraz nośniki energii. Gdyby rzeczywiście tak było, można by liczyć, że wkrótce nastąpią lepsze czasy dla zdominowanego przez firmy surowcowe i paliwowo-energetyczne indeksu naszych największych spółek.

Jak inwestować w surowce rolne

W surowce rolne można inwestować tak samo jak w inne instrumenty, którymi handluje się na warszawskiej GPW. Do wyboru mamy certyfikaty, które stanowią koszyk kilku surowców lub są uzależnione od notowań jednego. Wytrawniejsi gracze mają do dyspozycji certyfikaty faktorowe z dźwignią finansową i turbo z barierą knock-out. W pochodne na surowce rolne można inwestować także w biurach maklerskich, zwłaszcza specjalizujących się w obsłudze handlu na rynku forex. [EBE]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski, Open Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu