Surowce zagrażają rynkowi akcji

Piotr Kuczyński Xelion, główny analityk
opublikowano: 25-02-2008, 00:00

Od ośmiu sesji WIG20 utrzymuje się w wąskim paśmie trendu bocznego (od 3030 do 3150 pkt). Wyłamanie da sygnał do zajmowania pozycji. Zmiany indeksów i cen akcji były w tym okresie dyktowane raczej przez rynek kontraktów i arbitrażystów niż przez realny popyt. Więksi gracze czekają na trwałe sygnały zachęcające do kupna lub sprzedaży akcji. Brak zdecydowania widać również na giełdach Europy i Ameryki.

Zmiany indeksów bywają często gwałtowne i trudne do wyjaśnienia. Po niekorzystnych danych o inflacji indeksy w USA wzrosły, ale już następnego dnia wyraźnie spadły, mimo że impulsem do wyprzedaży było pogorszenie koniunktury tylko w jednym regionie USA (okolice Filadelfii).

Najważniejsze było zachowanie rynków surowcowych, gdzie kontynuowana była hossa. Przede wszystkim kupowały automatyczne systemy inwestycyjne, co doprowadziło do wytworzenia mocnych sygnałów kupna. Inwestor musi pamiętać, że jeśli cena ropy przekroczy na stałe poziom 100 USD, to powstanie formacja dużej flagi z zakresem wzrostu do 150 USD. Nie dałoby się już uniknąć wpływu tak drogiej ropy na inflację na całym świecie, a to bardzo zaszkodziłoby rynkowi akcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński Xelion, główny analityk

Polecane