Świat mediów, polityki i biznesu wspólnie zakończył karnawał

Jacek Zalewski
28-02-2001, 00:00

Świat mediów, polityki i biznesu wspólnie zakończył karnawał

Ostatnia sobota karnawału stała w stolicy pod znakiem IV Charytatywnego Balu Dziennikarzy. Impreza ma niedługą tradycję, ale organizatorzy innych prestiżowych balów już nauczyli się ustępować jej terminu.

Stuletni gmach główny Politechniki Warszawskiej bije na głowę sale bankietowe luksusowych hoteli. Lekko mieści 1500 osób, które wcale nie odczuwają tłoku. W roku 1901 budynek kosztował 3,5 mln rubli, które zebrało ofiarne społeczeństwo polskie. Dlatego szczególnie wypada tu gościć imprezy charytatywne.

Dochód z IV Balu nie pobije kwoty sprzed roku, ale ponad 400 tys. zł też może zaimponować. Sponsorami głównymi byli Telekomunikacja Polska i Ericsson, sponsorami pozostałymi — siedem innych firm (w tym dwa wydawnictwa prasowe), zaś dwadzieścia tytułów (w tym „PB”) objęło patronat medialny.

Oprócz wspaniałego atelier, wyjątkowa jest także atmosfera balu, harmonijnie łącząca elegancję z atmosferą dyskoteki. Podstawową grupę uczestników stanowią oczywiście ludzie mediów — dziennikarze, wydawcy, agencje PR i reklamowe. Reprezentowany jest także świat artystyczny, polityczny i biznesowy.

W środku nocy, wracając z Lahti, miał zajrzeć na bal premier Jerzy Buzek. Jednak prosto z lotniska pojechał do domu. Pewien redaktor zafrasował się: „No i kto teraz wygra bal politycznie?”.

Otóż — NIKT. Jedynymi zwycięzcami będą rodzinne domy dziecka, którym Fundacja Charytatywny Bal Dziennikarzy wkrótce uroczyście przekaże tegoroczny dochód.

stuletnia Aula: Z drugiego piętra krużganków witało balowiczów — obok winiet innych patronów medialnych — logo „Pulsu Biznesu”. Natomiast niebiańska poświata przyciągała gości prosto do baru.

Strefa buforowa: W tym roku świat polityki nie stawił się na dziennikarskim balu zbyt gromadnie. Widocznie nawet w karnawałowe weekendy zajmuje się konstruowaniem platform wyborczych. Wysokie Zantagonizowane Strony reprezentowali — bawiąc się jednak w pobliżu siebie — rzecznicy prasowi. Na zdjęciach powyżej: z lewej — Krzysztof Luft, rzecznik rządu, z prawej — Michał Tober (z żoną Ewą), rzecznik SLD, a po wrześniowych wyborach — kto wie...

Gospodarze balu: Zmieniają się epoki, ustroje i nazwy Politechniki Warszawskiej — od pisanej cyrylicą „Instytut Politechniczny Cesarza Mikołaja II” do znanej obecnie w świecie „Warsaw University of Technology”. Profesor Jerzy Woźnicki (powyżej z lewej) czuje się rektorem przedsiębiorczej uczelni, ale nie uczelnianego przedsiębiorstwa — jak mu zarzucają zazdrośnicy. Wspólnie z rektorem otwarcia balu dokonał Dziennikarz Roku 2000, Kamil Durczok.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat mediów, polityki i biznesu wspólnie zakończył karnawał