Świat zbiera kasę na polskie nieruchomości

  • Emil Górecki
opublikowano: 27-03-2013, 00:00

Po targach w Cannes polska gwiazda nie gaśnie. Zarządcy funduszy zbierają pieniądze na kolejne inwestycje

Kryzys sprawił, że targi nieruchomości w Cannes — największa europejska impreza branżowa — to już nie tygodniowa balanga, ale miejsce badania nastrojów kupujących i sprzedających. Dla Polski wypadły pomyślnie. Światowe instytucje finansowe zapowiadają utworzenie kolejnych funduszy na zakupy w Polsce. Niemieckie IVG niedługo wyda pieniądze, które ma w funduszu przeznaczonym na Warszawę, i już przygotowuje się do utworzenia kolejnego. Hines, który do tej pory kupował nad Wisłą z puli przeznaczonej na Polskę i Rosję, zamierza założyć kolejny fundusz — skierowany wyłącznie na Polskę. Podobny plan ma Peakside Capital, który w zeszłym roku przejął Polonię Property.

— W polskim sektorze nieruchomości to nie pieniądze są problemem, ale dostępność poszukiwanych nieruchomości — mówi Przemysław Felicki, dyrektor działu inwestycyjnego CBRE.

Łatwych jest mało

Czego szukają inwestorzy? Konserwatywne fundusze emerytalne — jak zawsze dobrych biurowców w Warszawie i centrów ściami w gorszych lokalizacjach. Problem ze sprzedażą mają właściciele gorszych nieruchomości: źle wynajętych, starszych i w słabej lokalizacji. — Wielu inwestorów nadal ma wysokie oczekiwania cenowe, bo kupowali nieruchomości w szczycie za duże pieniądze. Z drugiej strony jest kilku inwestorów oportunistycznych, ci jednak proponują za mało w stosunku do oczekiwań — mówi Przemysław Felicki.

Pieniądze na zakupy zbiera też Tristan Capital, który w zeszłym roku nabył mniejszościowe udziały w wieżowcu Warsaw Financial Center. Po pierwszym zamknięciu nowego funduszu uzbierał 170 mln EUR, drugie zamknięcie to kwestia tygodni. Na liście priorytetów są Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Polska i Czechy. Tristan jest skłonny kupować nieruchomości wymagające trochę pracy, które nie mieszczą się w sferze zainteresować funduszy emerytalnych.

— Takich nieruchomości jest dosyć dużo, ale mniej jest podmiotów gotowych je kupować. Z drugiej strony dystans między oczekiwaniami sprzedających a możliwościami kupujących jest duży jak nigdy dotychczas — mówi Karol Bartos, dyrektor z Tristan Capital.

Świeża kasa

Wśród dobrych nieruchomości, które wkrótce zmienią właściciela, są biurowce Senator (Ghelamco), New City (ECI) czy Feniks (Europlan). Na sprzedaż wystawiony już został najlepszy biurowiec w Polsce — Rondo 1, którego właścicielami są dwa fundusze MGPA, a wkrótce Aberdeen będzie chciał upłynnić Metropolitan, biurowiec przy pl. Piłsudskiego zaprojektowany przez Normana Fostera. Sprzedaż Ronda 1 budzi wiele emocji, bo trudno będzie o inwestora, którego na taki zakup będzie stać.

— Te dwa obiekty mogą przyciągnąć do Polski nowych graczy — fundusze azjatyckie czy z Bliskiego Wschodu, które potrzebują inwestycji dużej skali. Jednak pewnie wejdą poprzez już działających u nas zarządców funduszy, a nie samodzielnie — mówi Przemysław Felicki. Mimo wygórowanych żądań właścicieli, do oportunistycznych transakcji dochodzi. Jednym z najbardziej aktywnych graczy na tym polu jest Griffin, który kupił spore pakiety nieruchomości od inwestorów spoza branży (jak Ruch czy Meble Emilia), dwa biurowce od syndyka firmy Guardian, a obecnie negocjuje zakup centrum handlowego Marino we Wrocławiu od pogrążonego w kłopotach Ganta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu