Świąteczny rajd na obligacjach

PRZEMYSŁAW GERSCHMANN
opublikowano: 16-11-2012, 00:00

Co roku w listopadzie i grudniu powraca pytanie, czy — jak to zwykle bywało — będziemy mieli świąteczny rajd na rynku akcji. Tym razem zwyżkom mogą zagrozić dwie rzeczy. Po pierwsze — problem zadłużenia Grecji. Wprawdzie w zeszłym tygodniu premier Antonis Samaras znalazł poparcie w parlamencie dla programów oszczędnościowych niezbędnych dla odblokowania funduszy pomocowych, ale odbyło się to po burzliwej debacie. Czas pracuje na niekorzyść Grecji, gdyż według premiera pieniędzy wystarczy tylko do połowy listopada (posiedzenie Eurogrupy zaplanowane jest na 20 listopada). Rynki nadal liczą na to, że uda się znaleźć kompromis, co zresztą sugerowali już przedstawiciele Komisji Europejskiej, zapewniając, że do bankructwa nie dojdzie. Niepokoją też dane z greckiego rynku pracy, gdzie stopa bezrobocia wzrosła do rekordowych 25,4 proc. To dwa razy więcej niż unijna średnia.

O wiele większym problemem zagrażającym zwyżkom na światowych parkietach jest widmo klifu fiskalnego w USA. Koszty wynikające z równoczesnej podwyżki podatków i cięcia wydatków federalnych szacuje się na 607 mld USD. Aby ograniczyć wpływ tego czynnika, potrzeba będzie kompromisu, a z tym mogą być kłopoty. Republikanie zachowali większość w Izbie Reprezentantów, zaś demokraci kontrolują Senat. Mimo że Barack Obama zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów rozpoczął rozmowy z obiema stronami Kongresu, to jednak czasu do 1 stycznia jest bardzo mało, a ostatnie tygodnie roku z racji świąt nie sprzyjają wzmożonej pracy.

Niesłabnącym wzięciem cieszą się natomiast polskie obligacje. Ich rentowności ponownie spadły do rekordowo niskich poziomów. To potwierdzenie, że nasz kraj coraz częściej postrzegany jest jako bezpieczna przystań dla kapitału. Na koniec września inwestorzy zagraniczni trzymali w portfelach 184,2 mld zł polskiego długu, co dawało im 35,5-procentowy udział w rynku. Ponowne obniżki stóp procentowych, zasugerowane przez Marka Belkę, mogą doprowadzić do dalszego osłabiania się polskiej waluty, co uczyni nasze obligacje jeszcze bardziej atrakcyjnymi dla zagranicznych inwestorów.

PRZEMYSŁAW GERSCHMANN

DB PBC

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PRZEMYSŁAW GERSCHMANN

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu