Światowi giganci atakują portfele polskich graczy

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 11-12-2007, 00:00

Podwoimy, potroimy aktywa w ciągu roku — takie są zapowiedzi zagranicznych funduszy inwestycyjnych. Dziś mają ledwie 4 mld zł.

Zagraniczne fundusze snują mocarstwowe plany podboju

Podwoimy, potroimy aktywa w ciągu roku — takie są zapowiedzi zagranicznych funduszy inwestycyjnych. Dziś mają ledwie 4 mld zł.

Aż o 10 mld stopniały w listopadzie aktywa polskich funduszy inwestycyjnych, do 135 mld zł. Na tym tle aktywa zgromadzone w zagranicznych — 3,8 mld zł według wyliczeń Analiz Online — wyglądają bardzo skromnie. To jednak nie zraża zagranicznych graczy, którzy zapowiadają, że długo w cieniu polskich kolegów nie pozostaną.

— Ledwie kilkuprocentowy udział w polskim rynku to za mało dla tak dużych i renomowanych graczy, jak obecni w Polsce. W perspektywie 1-2 lat dojdzie do podwojenia aktywów funduszy zagranicznych. A to dopiero początek — mówi Piotr Klinowski, dyrektor departamentu sprzedaży funduszy inwestycyjnych HSBC Bank Polska.

Potężne zamiary

Dynamiczny wzrost to nie marzenia, lecz biznesowe cele na najbliższą przyszłość.

— Chcemy podwoić aktywa i zwiększyć rozpoznawalność marki — mówi Michał Staszkiewicz, menedżer ds. sprzedaży Franklin Templeton.

— Spodziewaliśmy się, że bank BGŻ (wyłączny dystrybutor — przyp. red.) przyniesie nam większą sprzedaż. Teraz rozszerzamy sieć dystrybucji i w przyszłym roku chcemy potroić aktywa — mówi Willem van Someren Greve, wiceszef Robeco, funduszu z grupy Rabobanku, inwestora BGŻ.

Inny pomysł na biznes w Polsce ma jeden z największych światowych graczy — JP Morgan. Zamiast na pojedynczych skoncentruje się na klientach korporacyjnych.

— Chcemy zbierać z Polski przynajmniej 100 mln EUR rocznie. Nie będziemy budować sieci dystrybucji dla funduszy detalicznych. Z ofertą chcemy wyjść do polskich TFI, które mogłyby inwestować w nasze fundusze w ramach funduszy funduszy. Chcemy też znaleźć się w ofercie ubezpieczycieli w ramach portfeli modelowych czy planów emerytalnych — mówi Joanna Stec-Gamracy, szef JP Morgan Asset Management w Polsce.

Dane top secret

Zagraniczni gracze nie chcą otwarcie mówić o wynikach działalności. Chlubnym wyjątkiem jest HSBC.

— Mamy ponad 20 mln USD, ale dopiero się rozkręcamy — mówi Piotr Klinowski.

W listopadzie, po raz pierwszy, czołowa piątka: Black Rock Merrill Lynch, Franklin Templeton, HSBC, JP Morgan i Robeco, zdecydowała się ujawnić zbiorcze dane. Razem zarządzali 2,11 mld zł. Na tej podstawie Analizy Online szacują cały rynek na 3,8 mld zł. Z naszych informacji wynika, że najwięcej zgarnęło Black Rock.

— Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników w Polsce — ucina Aneta Podyma, przedstawicielka funduszy Black Rock Merrill Lynch w Polsce.

Mimo że zagraniczne fundusze oferują możliwość inwestowania na giełdach od Azji po Amerykę Południową, to ich najbliższa przyszłość zależy od giełdy w… Warszawie.

— Nerwowe miesiące na GPW sprzyjały zagranicznym funduszom, bo inwestorzy szukają możliwości zarabiania na innych rynkach — mówi Piotr Klinowski.

391

Tyle funduszy i subfunduszy oferują polskie TFI…

483

a tyle ich zagraniczni rywale.

3,8

mld zł Takie aktywa ulokowali Polacy w zagranicznych funduszach na koniec września…

139

mld zł ...a tyle w rodzimych w funduszach.

Źródło: Analizy Online, KNF

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu