Światowi nafciarze zerkają na WW Energy

Paweł Janas
opublikowano: 13-04-2010, 00:00

Właściciel dużej firmy sprzedaje stacje. Dla inwestora mogą one stanowić punkt wyjścia do ekspansji w Polsce.

Od półtora miesiąca audyt w spółce prowadzi tajemniczy inwestor zza granicy

Właściciel dużej firmy sprzedaje stacje. Dla inwestora mogą one stanowić punkt wyjścia do ekspansji w Polsce.

Kiedyś myśleli o giełdzie i stworzeniu największej w Polsce sieci niezależnych stacji benzynowych. Kryzys pokrzyżował plany. Wojciech Wiśniewski, właściciel i szef rady nadzorczej WW Energy, spółki z Ostrowca Świętokrzyskiego zarządzającej 46 stacjami (dane POPiHN za 2009 r.), rezygnuje z paliwowego biznesu. W uproszczeniu pomysł jest taki — odstąpienie inwestorowi 50 proc. udziałów w spółce w zamian za pieniądze na spłatę długów i rozwój sieci. Po zwiększeniu wartości firmy, za 5 do 10 lat, biznesmen chce z zyskiem całkowicie wyjść z firmy. Już w ubiegłym roku był pierwszy zagraniczny kandydat. Teraz jest drugi. Też zza granicy. Od półtora miesiąca prowadzi audyt sieci. Kto jest tym tajemniczym inwestorem? Szef WW Energy jego nazwy nie ujawnia.

— To firma, która na bazie naszych stacji będzie budować sieć detaliczną w Polsce. Chce mieć co najmniej 200 placówek. Umowę z inwestorem chciałbym podpisać w tym roku — mówi Wojciech Wiśniewski.

Rosjanie czy Arabowie?

Kto mógłby wchodzić w grę? Pierwszy przychodzi na myśl Łukoil. Rosjanie mają w naszym kraju 113 stacji (stan na koniec 2009 r.). Kilka lat temu zapowiadali, że chcą ich mieć 300. Z rynku już trzy lata temu dochodziły sygnały, że prowadzą rozmowy o odkupieniu stacji od niezależnych właścicieli stacji. Jest jednak problem. W październiku 2009 r. forsal.pl informował, że w związku z kryzysem Łukoil wstrzymuje duże inwestycje w Polsce, w tym związane rozbudową sieci detalicznej. W czwartek zapytaliśmy polskie przedstawicielstwo koncernu o to, czy prowadzone są rozmowy z WW Energy. Odpowiedzi do wczoraj nie otrzymaliśmy.

Branża podpowiada także inne rozwiązania.

— Niewykluczone, że chodzi o Kuwait Petroleum. Firma ta na razie nieśmiało weszła na rynek z jedną automatyczną stacją IDS. W Europie działają jednak także ich tradycyjne stacje sieci Q8. Już kilka lat temu mówiło się o możliwości wejścia tej sieci do Polski — mówi menedżer wysokiego szczebla pracujący dla jednej z dużych koncernów naftowych.

— Nie komentujemy sprawy — ucina Andrzej Sobczak, dyrektor ds. sprzedaży Kuwait Petroleum Polska.

Zaznacza jednak, że na razie firma myśli o rozwoju w Polsce tylko sieci IDS.

Bieg z przeszkodami

Czy WW Energy ma szansę przeprowadzić taką transakcję. Nie wiadomo, choć pewne jest, że łatwo nie będzie. Spółka — czego od dawna nie ukrywa sam właściciel — jest poważnie zadłużona w bankach. Kwoty nie ujawnia. Według naszych informacji, w grę wchodzi kilkanaście milionów złotych. Wojciech Wiśniewski przyznaje także, że w związku ze spadkiem sprzedaży paliw WW Energy ma problemy z płynnością finansową. Ratunkiem "na teraz" miała być sprzedaż aktywów pozapaliwowych spółki. Do tej pory niewiele jednak udało się sprzedać. I jeszcze jedno — nieoficjalnie wiadomo, że audyt sieci przeprowadziła także Grupa Lotos.

— W 2009 r. przebadaliśmy całą sieć WW Energy, nie zdecydowaliśmy się jednak na zakup stacji — mówi anonimowo przedstawiciel Grupy Lotos.

Wojciech Wiśniewski zaprzecza jednak, by kiedykolwiek prowadził rozmowy z Lotosem na temat odsprzedaży stacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu