Świdnika i Niedźwiady wyścig o lotnisko dla Lublina

Marta Filipiak
14-09-2005, 00:00

Dwie spółki chcą utworzyć lotniska w okolicach Lublina. Wyścig ruszył już na dobre.

Najbliższe walne zgromadzenie akcjonariuszy PZL Świdnik ma podjąć uchwałę o objęciu akcji spółki Port Lotniczy Lublin w Świdniku. Oznacza to, że coraz bliżej jest do powstania w okolicach Lublina nowego portu lotniczego.

— Dokapitalizowanie wyniesie 120 tys. zł i zostanie przeznaczone na przygotowanie koniecznej do funkcjonowania lotniska dokumentacji — wyjaśnia Karol Ścigar, prezes Portu Lotniczego Lublin w Świdniku.

W Świdniku jest lotnisko przyfabryczne. Jego płyta należy do banku Pekao, który przejął ją w procesie oddłużania. Dziś infrastrukturę chce przejąć samorząd.

— Planujemy wymienić z bankiem płytę lotniskową na kamienicę. Samorząd wniósłby wówczas infrastrukturę aportem i można byłoby rozpocząć poszukiwanie poważnego inwestora — wyjaśnia Jan Mazur, rzecznik PZL Świdnik.

Lotnisko ma mieć pas startowy długości 1540 m.

— Wystarczy dla 50-70-miejscowych samolotów i myślę, że zaspokoi potrzeby na następnych 20-30 lat — mówi Karol Ścigar.

Znana jest też skala przedsięwzięcia.

— By zarobić na tym lotnisku, potrzebujemy 30-40 tys. pasażerów rocznie — szacuje prezes portu.

W optymistycznym wariancie modernizacja lotniska potrwa do 2008-09 r.

Jednocześnie w okolicy powstaje drugie lotnisko — w Niedźwiadzie. Ma tam zostać wybudowany zupełnie nowy port przystosowany do obsługi dużych samolotów tradycyjnych i niskokosztowych przewoźników. Spółkę założyły gminy z powiatów lubartowskiego i parczewskiego oraz lubelski urząd marszałkowski. Koncepcja znalazła się w Narodowym Planie Rozwoju, więc władze lokalne liczą na dofinansowanie z funduszy unijnych. Budowany od zera obiekt ma kosztować około 500 mln zł.

— Jeśli powstanie lotnisko w Niedźwiadzie, to nasze szanse nie maleją. Znajdziemy popyt wśród ludzi biznesu. Jeśli natomiast w najbliższej okolicy nie powstanie inny port, to pomyślimy o rozbudowie naszego do wielkości dostosowanej do potrzeb dużych samolotów — mówi Karol Ścigar.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Filipiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świdnika i Niedźwiady wyścig o lotnisko dla Lublina