Święto Niepodległości: Prezydent - Rzeczpospolita jest wspólnym dobrem

Polska Agencja Prasowa SA
11-11-2005, 16:10

Przemawiając w piątek w Święto Niepodległości przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie, prezydent Aleksander Kwaśniewski podkreślał, że Rzeczpospolita jest czymś, co powinno łączyć, wspólnym dobrem - niezależnie od biografii, doświadczeń i poglądów.

Przemawiając w piątek w Święto Niepodległości przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie, prezydent Aleksander Kwaśniewski podkreślał, że Rzeczpospolita jest czymś, co powinno łączyć, wspólnym dobrem - niezależnie od biografii, doświadczeń i poglądów.

    "Nikt - żadna partia, żaden polityk nie ma jej na własność (Rzeczpospolitej - PAP). Nikt nie jest bliżej jej niż ktokolwiek inny z rodaków. Polska jest całością, którą napełnia życiem wspólnota obywateli" - powiedział Kwaśniewski.

    Tak - według prezydenta - o Polsce powinni myśleć wszyscy, bo "nie tylko władze, ale wszyscy Polacy osobiście ponoszą wspólnie odpowiedzialność za jej losy". "Nie ma lepszej i gorszej Polski. Polska to dom wspólny. Polska jest jedna, a jej portret malowany jest naszą pracą, osiągnięciami, ale też naszymi błędami i słabościami" - dodał prezydent.

    Według Kwaśniewskiego, tej całości, jaką jest Polska "nikomu i z żadnego powodu nie wolno rozbijać, dzielić i niszczyć". Kwaśniewski podkreślił, że takie przekonanie towarzyszyło mu od początku jego prezydentury. Prezydent wierzy, iż będzie ono przyświecać jego następcom i kolejnym rządom.

    Podczas uroczystej odprawy wart przed GNŻ prezydent podziękował wszystkim, którzy zarówno przed rokiem 1918, jak i później poświęcili się walcząc o wolność i suwerenność Polski.

    Kwaśniewski życzył też swemu następcy Lechowi Kaczyńskiemu, premierowi Kazimierzowi Marcinkiewiczowi i całej Radzie Ministrów, która w czwartek uzyskała w Sejmie wotum zaufania, powodzenia w wypełnianiu ich misji.

    Prezydent wspominał papieża Jana Pawła II. "W narodowym panteonie Polaków zajął on pozycję szczególną, bo choć walczył, to przecież orężem swojej wiary i swojego przesłania. Pokazał nam, że nie tylko z bronią w ręku można przeistaczać świat, że znacznie więcej można osiągnąć dobrym słowem i przykładem" - powiedział Kwaśniewski.

    Przypomniał słowa Jana Pawła II, że "Solidarność to znaczy jeden i drugi. Skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie, a więc nigdy jeden przeciw drugiemu".

    Prezydent wymienił sprawy, które z perspektywy jego 10-letniego prezydenckiego doświadczenia są dla Polski najważniejsze. Zaliczył do nich m.in. nową konstytucję, przystąpienie Polski do NATO, integracja z Unią Europejską.

    Według Kwaśniewskiego nowa konstytucja była "dziełem mądrego kompromisu", fundamentem reform i przemian, które umacniały i unowocześniały Polskę. "Choć nie jest zapewne idealna, to jednak się sprawdza. Dlatego do jej ewentualnych zmian należy podchodzić z rozmysłem i umiarem" - mówił prezydent.

    W jego opinii, historycznym osiągnięciem Polaków jest zapewnienie krajowi bezpieczeństwa poprzez wstąpienie do NATO. "Mamy dziś wypróbowanych partnerów i sojuszników. Polska naprawdę nie jest sama" - ocenił prezydent.

    Z kolei przystąpienie do UE - podkreślił Kwaśniewski - otworzyło przed Polską ogromną szansę "dorównania najlepszym". "Nasza obecność w Unii Europejskiej, to początek zupełnie nowej epoki i nowa perspektywa dla naszych dzieci i wnuków" - ocenił.

    Według prezydenta, Polska ma obecnie bardzo dobrą pozycję międzynarodową, a wielkim sukcesem było pojednanie z Niemcami i partnerstwo z Ukrainą. Prezydent zaapelował do wszystkich sił w kraju, aby politykę zagraniczną utrzymać z dala "od partyjnych gier i waśni" i o pozycję na arenie międzynarodowej dbać razem.

     Kwaśniewski podkreślił też, że na najwyższą troskę zasługują osiągnięta wielkim wysiłkiem "pozycja gospodarcza kraju, stabilność finansów, zaufanie inwestorów".

    Przyznał, że nie wszystkie "zamierzenia i pragnienia" udało się w minionym dziesięcioleciu spełnić. "Zbyt wiele jest w naszym kraju biedy, bezrobocia poczucia wykluczenia" -powiedział. Według prezydenta, zmiana tego stanu rzeczy, jest zadaniem narodowym. "To praca rozłożona na pokolenia, ale nigdy nie wolno nam z niej zrezygnować" - dodał.

    W uroczystościach na Placu Józefa Piłsudskiego wzięli udział marszałkowie Sejmu i Senatu, premier oraz członkowie rządu, najwyżsi dowódcy, dyplomaci i przedstawiciele duchowieństwa. Przed zmianą wart oddano 12 salw armatnich, ceremonię zakończyła defilada pododdziałów wojska, policji, Straży Granicznej oraz szwadronu Kawalerii Wojska Polskiego.

    Po uroczystościach pod GNŻ prezydent złożył wieniec pod pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego. Wszystkiemu przyglądały się tłumy warszawiaków. Niektórzy z nich przynieśli transparenty z napisami: "UE nie!", "Złodziejstwu nie!".

    "Dla każdego Polaka, to święto powinno być jednym z najważniejszych. Przychodzimy na pl. Piłsudskiego od lat,regularnie co roku. Po raz pierwszy wzięliśmy ze sobą 4-letniego wnuka. Chcemy go nauczyć, że powinien być dumny z tego, iż jest Polakiem" - powiedziała po uroczystościach PAP mieszkanka Warszawy, Janina Dybowska.

    "Wszystkiego najlepszego panie premierze!", "Marcinkiewicz trzymaj się!", Nie daj się!" - tak przez wielu zebranych na placu witany był nowy premier; część z nich zaśpiewała mu "Sto lat!".

    Mieszkańcy Warszawy żegnali się także z parą prezydencką: "Dziękujemy za te 10 wspólnych lat!", "Kochamy was" - krzyczał ktoś z tłumu. Wielu z tych, którzy w piątek przyszli na pl. Piłsudskiego chciało mieć zdjęcie lub autograf prezydenckiej pary. Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy chętnie pozowali do zdjęć i podpisywali się na wyciętych z gazet fotografiach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Święto Niepodległości: Prezydent - Rzeczpospolita jest wspólnym dobrem