Swoboda gospodarcza ruszyła na sejmowy bój

Jacek Zalewski
19-02-2004, 00:00

Oczekiwane z niecierpliwością przez środowiska przedsiębiorców dwie ustawy: o swobodzie działalności gospodarczej — z rządową autopoprawką — oraz przepisy wprowadzające przeszły wczoraj w Sejmie pierwsze czytanie. Wniosek o posłanie ich do kosza został odrzucony ogromną większością głosów, ale to nie znaczy, że legislacyjna ścieżka będzie prosta i krótka. Wręcz przeciwnie — już debata wstępna zapowiada twardą walkę w komisjach o wiele zapisów. Na dotrzymanie terminu 1 maja 2004 r. nie ma żadnych szans. Parlamentarna praktyka dowodzi, iż cudem będzie wejście ustaw w życie... 1 stycznia 2005 r.

Niepozornie zatytułowane przepisy wprowadzające zmieniają aż 51 ustaw — poczynając od kodeksu wykroczeń z roku 1971 aż po świeżutką ustawę z 18 grudnia 2003 r. o ochronie roślin. Bez wyczyszczenia wieloletnich administracyjnych narostów w całym ustawodawstwie gospodarczym, sama ustawa o swobodzie nie miałaby sensu. Cóż, obu tak potrzebnym aktom prawnym wypada życzyć po prostu — POWODZENIA!

Okiem PKPP

Ta ustawa uwalnia od więzów

Projekt ustawy o swobodzie działalności gospodarczej — wraz z przepisami wprowadzającymi — jest dla polskich przedsiębiorców bardzo ważny. Przede wszystkim znosi on ograniczenia i bariery w prowadzeniu działalności gospodarczej, które zostały wprowadzone na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, a które skutecznie hamują rozwój przedsiębiorczości w naszym kraju. Bez wprowadzenia proponowanych rozwiązań w postaci uproszczenia procesu rejestracji działalności gospodarczej, stopniowego odchodzenia od uznaniowości decyzji administracyjnych, ograniczenia ilości reglamentowanej działalności gospodarczej oraz ograniczenia czasu i liczby kontroli przeprowadzanych u przedsiębiorców nie ma co myśleć o rozwoju przedsiębiorczości i wzroście gospodarczym w naszym kraju.

Henryka Bochniarz prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych

Okiem KPP

Żeby tylko parlament nie zepsuł

Ustawowe rozwiązania były konsultowane z organizacjami pracodawców, ale nie wszystkie nasze postulaty zostały uwzględnione. Czego w projekcie ustawy o swobodzie gospodarczej brakuje? Po pierwsze — zapisu, że jakakolwiek zmiana w niej może być wprowadzona tylko jednolitym tekstem, czyli jednym aktem prawnym zastępowano by drugi. To zabezpieczyłoby tę ważną ustawę przed wyrywkowymi nowelizacjami. Po drugie — konkretnych przepisów o odpowiedzialności urzędników za podejmowane przez nich decyzje. Mam nadzieję, że parlamentarzyści zaakceptują zarówno ustawę o swobodzie gospodarczej, jak i przepisy wprowadzające w takim kształcie, jaki oba projekty mają teraz. To bardzo ważne, bo wprowadzanie jakichkolwiek zmian w zaproponowanych rozwiązaniach może raczej zaszkodzić niż pomóc przedsiębiorcom.

Andrzej Malinowski prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Swoboda gospodarcza ruszyła na sejmowy bój