Sygnalista zostanie z nami na dłużej

Robert Gniezdzia, Chmielniak Adwokaci
opublikowano: 16-02-2021, 11:47
aktualizacja: 23-02-2021, 10:40

Kapuś, donosiciel, konfident – to tylko niektóre z pejoratywnych określeń, z jakimi kojarzyć nam się może osoba zawiadamiająca o nieprawidłowościach. Negatywne skojarzenia budowlane przez lata wokół osób, które z jakiś powodów donoszą, a raczej zmieniając narrację, zawiadamiają o nieprawidłowościach, wywierają zasadniczy wpływ na dzisiejsze postrzeganie sygnalistów w społeczeństwie. Te tkwiące głęboko stereotypy pozwalają postawić tezę, że podejście do samej osoby sygnalisty, ale także stosunek do zjawisk towarzyszących zgłaszaniu i przeciwdziałaniu nieprawidłowości będą wymagały gruntownej zmiany, i to nie tylko na poziomie legislacyjnym, ale także i chyba przede wszystkim, na poziomie kulturowym.

To nagłe zainteresowanie sygnalistą ma swoje źródło w przyjętej w październiku 2019 r. przez Parlament Europejski i Radę (UE) Dyrektywie 2019/1937 w sprawie ochrony osób zgłaszających naruszenia praw Unii czyli tzw. dyrektywie o sygnalistach. Nowe przepisy nakładają na państwa członkowskie obowiązek implementacji postanowień dyrektywy do 17 grudnia 2021 r. Temat ochrony sygnalistów będzie zatem nabierał na znaczeniu, a to głównie za sprawą obowiązku przyjęcia określonych instrumentów ochronnych i koniecznością dostosowania się przedsiębiorców i podmiotów z sektora publicznego, do nowych obowiązków. Po wielu latach dyskusji uznano, że w interesie publicznym leży to, aby za pomocą instrumentów prawnych zobowiązać organizacje do wdrożenia mechanizmów pozwalających na wykrywanie naruszeń prawa. Nie budzi bowiem wątpliwości, że wykrywanie naruszeń prawa, do jakich może dochodzić w przedsiębiorstwach, czy to związanych z korupcją, czy z ochroną zdrowia lub środowiska, leży w szeroko pojmowanym interesie publicznym, a zobowiązanie organizacji do tego, aby umożliwiać dokonywanie zgłoszeń pozwoli na wykrywanie nieprawidłowości na w miarę wczesnym etapie.

Robert Gniezdzia – radca prawny, partner zarządzający w Chmielniak Adwokaci
Robert Gniezdzia – radca prawny, partner zarządzający w Chmielniak Adwokaci

Istotę planowanych zmian odczytamy zarówno z pierwszego jak i drugiego motywu dyrektywy - dokonywane przez sygnalistów zgłoszenia i ujawnienia publiczne dotyczące naruszeń stanowią jeden z elementów oddolnego egzekwowania prawa oraz umożliwiają skuteczne wykrywanie przypadków jego naruszenia. Osoby pracujące dla organizacji publicznej lub prywatnej lub utrzymujące kontakt z taką organizacją w związku ze swoją działalnością zawodową niejednokrotnie jako pierwsze dowiadują się o zagrożeniach lub szkodach dla interesu publicznego, do jakich dochodzi w tym kontekście. Zgłaszając naruszenia prawa Unii, które są szkodliwe dla interesu publicznego, osoby takie działają jako „sygnaliści” (whistleblowers) i tym samym odgrywają kluczową rolę w ujawnianiu takich naruszeń i zapobieganiu im oraz w ochronie dobra społecznego. Jak dalej czytamy, potencjalni sygnaliści często jednak rezygnują ze zgłaszania swoich zastrzeżeń lub podejrzeń z obawy przed działaniami odwetowymi. W związku z tym w coraz większym stopniu uznaje się, zarówno na poziomie unijnym, jak i międzynarodowym, znaczenie zapewnienia zrównoważonej i skutecznej ochrony sygnalistów.

Sprawą pierwszorzędną jest jednak nie tylko wdrożenie określonych instrumentów prawnych na poziomie krajowym i dostosowanie się organizacji do tych wymogów (compliance). Na pierwszym planie musi pojawić się potrzeba przygotowania i wdrożenia takich rozwiązań, które okażą się skuteczne z punktu widzenia wykrywania nieprawidłowości i które stawiać będą na pierwszym miejscu kwestie zbudowania odpowiedniej świadomości, jakiej nieuchronnie towarzyszyć będzie konieczność zapewnienia realnej ochrony osobom dokonującym zgłoszenia naruszeń. Pomijając problem dotyczący zgłoszonych zdarzeń, które nie mogą być uznane za nieprawidłowości i to bez względu na rodzaj zastosowanego kryterium oceny danego zgłoszenia, trzeba wyraźnie powiedzieć, że w sposób szczególny należy potraktować osoby, które w dobrej wierze i kierując się dobrymi pobudkami, decydują się na zgłoszenie nieprawidłowości. Nie będzie to możliwe bez właściwego osadzenia problematyki sygnalistów w kręgosłupie etycznym organizacji i wkomponowania obowiązków związanych z poszanowaniem praw osób dokonujących zgłoszenia w DNA przedsiębiorstwa.

Nawet najlepiej zbudowane systemy informatyczne czy obszerne polityki i regulaminy wewnętrzne nie zdadzą egzaminu, jeśli cała organizacja nie będzie przychylnie i ze zrozumieniem odnosić się do zgłoszeń dokonywanych przez sygnalistów. Tylko w takim kształcie wdrożenie mechanizmów zapewniających sygnalistom ochronę przed działaniami odwetowymi będzie można uznać za prawidłowe i skuteczne.

Nie ulega jednak wątpliwości, nawet jeśli nie mamy przed sobą wstępnego projektu polskich przepisów, że organizacje, które nie będą podejmować działań w przypadkach rzeczywistych naruszeń prawa ujawnionych w wyniku zgłoszenia przez sygnalistę lub dopuszczające się jakichkolwiek działań odwetowych w stosunku do sygnalisty, spotkają się z daleko idącymi sankcjami. Z jednej strony będą to z pewnością dotkliwe i daleko idące administracyjne kary finansowe, a z drugiej strony nie można wykluczyć odpowiedzialności karnej, zarówno organizacji, jak i osób indywidualnie dopuszczających się naruszenia, ale również samych przepisów, jak i tych osób, które podejmować będą negatywne działania w stosunku do sygnalisty, gdyby jego tożsamość została ujawniona. Warto podkreślić, że właściwa realizacja obowiązków związanych z wdrożeniem anonimowych kanałów zgłaszania nieprawidłowości oraz zapewnienie ochrony sygnalistom może być z powodzeniem wykorzystana na gruncie innych przepisów prawa nakazujących posiadanie przez organizację odpowiednich rozwiązań.

Realizacja postulatów dyrektywy zapewniającej ochronę osobom dokonującym zgłoszenia naruszeń prawa Unii przekłada się na cały zestaw obowiązków, jakim będą musiały sprostać organizacje. W pierwszej kolejności należy wskazać, że podmioty prawne w sektorze prywatnym i publicznym zostaną zobowiązane do ustanowienia kanałów i procedur na potrzeby dokonywania zgłoszeń i podejmowania działań następczych. Procedury i kanały powinny umożliwiać pracownikom podmiotów dokonywanie zgłoszeń informacji na temat naruszeń. Procedury na potrzeby zgłoszeń i działań następczych powinny obejmować kanały przyjmowania zgłoszeń zaprojektowane, ustanowione i obsługiwane w bezpieczny sposób zapewniające ochronę poufności tożsamości osoby dokonującej zgłoszenia, potwierdzenie osobie dokonującej zgłoszenia, wyznaczenie bezstronnej osoby lub wydziału właściwych do podejmowania działań następczych z należytą starannością. Ponadto procedury te powinny określać rozsądny termin na przekazanie informacji zwrotnych osobie dokonującej zgłoszenia nieprzekraczający 3 miesięcy, a także, zapewnienie zrozumiałych i łatwo dostępnych informacji na temat procedur na potrzeby dokonywania zgłoszeń do właściwych organów i instytucji.

Dyrektywa ogniskuje się bardzo mocno na zapewnieniu anonimowości sygnaliście i ochronie jego tożsamości. W konsekwencji to jedynie sygnalista może zdecydować czy chce, aby jego tożsamość była jawna. Dopóki sygnalista dokonuje zgłoszenia anonimowo i anonimowym chce pozostać, organizacja musi być zdolna, poprzez zastosowane rozwiązania organizacyjno – techniczne, do zachowania pełnej anonimowości sygnalisty.

Organizacje nie powinny zwlekać z rozpoczęciem przygotowań do wdrożenia nowych obowiązków. O ile przyjęcie określonych procedur może nastąpić w stosunkowo przewidywalnym okresie, to praca nad zmianą kultury organizacyjnej zapewniającej realną ochronę osobom dokonującym zgłoszeń wymaga czasu i zmiany nastawienia.

Autor: Robert Gniezdzia, radca prawny, partner zarządzający w Chmielniak Adwokaci

Porozmawiaj z autorem podczas “VI Forum Compliance Officer” >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane