Sygnity obiecuje poprawić przychody

KL
01-09-2010, 00:00

Prezes zapewnia, że restrukturyzacja idzie zgodnie z planem. Drugie półrocze będzie już na plusie.

Prezes zapewnia, że restrukturyzacja idzie zgodnie z planem. Drugie półrocze będzie już na plusie.

Pierwsza połowa roku była przeznaczona na restrukturyzację. Sygnity skupiło się przede wszystkim na konsolidacji ze spółkami zależnymi. Centralizacja objęła m.in. administrację, marketing i HR. Powstało wspólne biuro zakupów i rozliczeń. Proces konsolidacji prawnej objął spółki należące do grupy: zakończyła się fuzja ze spółką Aram, a połączenie z kolejnymi, m.in. Winuelem, już wkrótce. Norbert Biedrzycki, prezes Sygnity, obiecuje, że efekty tych działań będą widoczne już w wynikach drugiego półrocza.

— Spodziewamy się, że trzeci kwartał będzie jeszcze na minusie. Jednak czwarty i całe drugie półrocze będą już na plusie — mówi prezes.

Rok zakończy się jednak stratą.

— Chcielibyśmy, żeby tegoroczna strata była relatywnie niska w porównaniu z ubiegłoroczną. Powinna wynieść kilkanaście milionów złotych — zapowiada Norbert Biedrzycki.

Spółka koncentruje się teraz na zwiększaniu przychodów i ograniczaniu kosztów. W całym 2010 r. koszty mają zmniejszyć się o 6 mln zł, a w przyszłym — aż o 30 mln zł. Od czerwca w Sygnity zwolniono już 340 osób. Planowane są dalsze zwolnienia, chociaż już nie tak duże.

W pierwszej połowie roku przychody spadły i wyniosły 222,8 mln zł w porównaniu z 281,5 mln zł rok wcześniej. Strata netto wyniosła 30,75 mln zł, podczas gdy rok wcześniej aż 92,36 mln zł. Grupa Sygnity zanotowała wzrost rentowności brutto ze sprzedaży do 15 proc. z 12 proc. rok wcześniej.

— Cieszę się, że udało się podnieść marżę brutto, ale oczekiwałbym znacznie więcej. W kolejnych kwartałach chcemy kontynuować poprawę marży brutto — mówi Norbert Biedrzycki.

Portfel zamówień grupy na rok 2010 ma wartość 466 mln zł, dodatkowo firma ma zamówienia na 2011 r. o wartości blisko 150 mln zł.

Mimo zapewnień prezesa, analitycy nie doceniają zabiegów o zmniejszenie kosztów.

"Wyniki stanowią lekką pozytywną niespodziankę, choć niestety nie widać przełomu w zakresie restrukturyzacji kosztowej i poprawy rentowości" — napisał w komentarzu Piotr Grzybowski, analityk DI BRE Banku.

Pochwalił jednak spółkę za portfel zamówień i niski poziom zadłużenia.

— Pod względem płynnościowym, mimo poniesionych strat i sezonowej presji na kapitał obrotowy, cały czas spółka utrzymuje relatywnie niski poziom zadłużenia netto (23 mln zł) — uważa analityk DI BRE Banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sygnity obiecuje poprawić przychody