Synektik zbuduje drugi zakład radiofarmaceutyków

Alina Treptow
opublikowano: 23-12-2011, 00:00

Najpierw Kielce, teraz Warszawa. Synektik gra o rynek wart 100 mln zł. Ale rywale też nie śpią.

Jeden zakład produkcji radiofarmaceutyków to za mało dla medycznej spółki Synektik. I choć miesiąc temu zakończyła inwestycję w kielecką fabrykę, z której pierwsze radiofarmaceutyki, wykorzystywane do wykrywania nowotworów, wyjadą jeszcze w tym roku, już rusza z kolejną. Zakład powstanie na terenie Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie przy ul. Szaserów i pochłonie około 20 mln zł.

— W styczniu zaczniemy przygotowania do inwestycji. Liczymy, że w połowie 2013 r. zakład ruszy z produkcją pierwszych produktów — mówi Dariusz Korecki, wiceprezes Synektika.

Po pieniądze warszawska spółka zgłosi się do inwestorów. Zapisy na akcje są już na ostatniej prostej. Emisja prywatna przyniesie 12-13 mln zł.

— Pozostałą część sfinansujemy kredytami i własnymi pieniędzmi — informuje Dariusz Korecki.

Jak informuje Synektik, z pomocą przyjdzie również Euromedic Diagnostic — sieć medyczna, od której Synektik wydzierżawił grunt przy ul. Szaserów. Spółki podpisały aneks do umowy, na mocy którego Synektik nadal będzie wyłącznym dostawcą radiofarmaceutyków do placówek Euromediku. To on jest największym prywatnym świadczeniodawcą w tym obszarze. W kontrakcie jest też mowa o zacieśnieniu współpracy. — Wartość całej umowy w latach 2012-2015 szacowana jest na 50 mln zł — twierdzi Dariusz Korecki. Spółka prognozuje, że kolejny zakład pozwoli jej od 2014 r. podwoić obroty w obszarze radiofarmaceutyków, czyli przyniesie jej dodatkowe 20 mln zł rocznie. Plany wydają się ambitne, a umowy z Euromedicem obiecujące. Problem w tym, że druga strona nie chce potwierdzić, że zostały podpisane.

— Nie komentuję. Prasę będę mógł informować, dopiero gdy będą już jakieś efekty ewentualnej współpracy — mówi Piotr Janicki, prezes Euromedic Diagnostic. Dariusz Korecki zaznacza, że umowa została podpisana w połowie grudnia. Dodajmy, że kontrakt prawdopodobnie skomplikował plany niemieckiego koncernu Eckert & Ziegler, który — wspólnie z Euromedicem — zapowiadał budowę zakładu produkcji radiofarmaceutyków pod Warszawą.

Piotr Janicki, prezes Euromedicu, nie chciał wczoraj komentować sprawy. Jednak „PB” dowiedział się, że Niemcy mają plan B. Mniej kosztowny. Będą sprzedawać nad Wisłą produkty polskich producentów. A tych działających komercyjnie będzie dwóch: to Synektik i krakowski Voxel, który chce ruszyć z produkcją w pierwszych miesiącach 2012 r. Z informacji„PB” wynika, że rozmowy z tymi dwiema firmami właśnie się toczą. Przypomnijmy, o planach budowy drugiego zakładu produkcyjnego — tym razem w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej — informował Voxel. Czy pozostają aktualne?

— Jak najbardziej. Jednak na razie musimy skończyć inwestycję w Krakowie. W Łodzi pomyślimy o zagranicznym partnerze. Prowadzimy rozmowy z dwoma podmiotami — mówi Jacek Liszka, prezes Voxela.

Rynek radiofarmaceutyków, obecnie wyceniany na około 100 mln zł, jest dla przedsiębiorców szczególnie interesujący. Dotychczas były one sprowadzone z Austrii i Niemiec samolotami, co znacznie podnosiło ich koszt. Prognozy dla rynku również są obiecujące — przedsiębiorcy szacują, że w ciągu kilku lat się podwoi.

Konferencje pb.pl

O tym, jak miesiąc po wejściu w życie najbardziej kontrowersyjnych przepisów radzi sobie z nimi polski przemysł farmaceutyczny, dowiedzą się Państwo podczas warsztatów „Praktyczne aspekty funkcjonowania ustawy refundacyjnej”, które odbędą się 16-17 lutego w Warszawie. Szczegółowe informacje: konferencje.pb.pl, tel. 22/333 97 77

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy