Synowi posła do Dumy grozi 40 lat więzienia w USA

Amerykański sąd uznał, że Roman Sieliezniew, syn posła do rosyjskiej Dumy, jest winny w sprawie o włamania komputerowe do amerykańskich firm i kradzież danych dotyczących kart kredytowych. Miał także kierować kradzieżami internetowymi, na których zarobił miliony dolarów.

Przysięgli potrzebowali dwóch dni na wydanie werdyktu w sprawie 38 zarzutów, które postawiono Sieliezniewowi. Grozi mu do 40 lat więzienia. Wyrok zostanie wydany 2 grudnia.

Prawnik rosyjskiego hakera zapowiedział apelację. Będzie starał się dowieść, że proces był nielegalny, bo zatrzymanie jego klienta w 2014 roku na Malediwach było w  porwaniem.

Sieliezniew został zatrzymany w porcie lotniczym na Malediwach kiedy wraz z przyjaciółką wracali do Rosji. Został stamtąd przewieziony prywatnym odrzutowcem na wyspę Guam, a potem do Seattle w USA.

Rosyjski haker włamywał się do amerykańskich firm, głównie restauracji w stanie Waszyngton. Ukradł miliony numerów kart kredytowych i sprzedawał je w Internecie. Miał w ten sposób spowodować prawie 170 mln USD strat z tytułu kart kredytowych na całym świecie. W momencie zatrzymania Sieliezniew miał 1,7 mln numerów kart kredytowych w swoim laptopie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, AP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Synowi posła do Dumy grozi 40 lat więzienia w USA