Syria może czasowo podbić globalne ryzyko

  • Marek Rogalski
aktualizacja: 11-04-2018, 11:35

Kluczowe informacje z rynków:

SYRIA: Biały Dom podał wczoraj, że Donald Trump nie weźmie udziału w Szczycie Ameryk w Peru, który rozpocznie się , gdyż pozostanie w Waszyngtonie, aby koordynować akcję odwetową przeciwko Syrii. Z kolei europejska agencja kontrolująca ruch lotniczy Eurocontrol ostrzegła dzisiaj przed lotami we wschodniej części Morza Śródziemnego ze względu na ryzyko ostrzału rakietowego Syrii w ciągu najbliższych trzech dni.

USA / DANE: Marcowy odczyt inflacji PPI wypadł lepiej od spodziewanych – dynamika wyniosła 0,3 proc. m/m i 3,0 proc. r/r, a w ujęciu bazowym 0,3 proc. m/m i 2,7 proc. r/r. 

USA/ WOJNY HANDLOWE: Biały Dom podał, że odnotował komentarze prezydenta Chin, ale USA chciałyby zobaczyć konkretne posunięcia ze strony chińskiej administracji. Z kolei Donald Trump napisał na Tweeterze, że propozycje prezydenta Xi Jinpinga są bardzo dobrym posunięciem.

CHINY / WOJNY HANDLOWE/ DANE: Szef Ludowego Banku Chin uciął spekulacje z ostatnich dni, jakoby ewentualne osłabienie juana mogłoby być elementem wojen handlowych. Zapowiedział też większe otwarcie chińskiego rynku finansowego na zagraniczne podmioty od czerwca b.r. Z kolei wiceminister finansów przyznał, że zapowiadane przez prezydenta Xi Jinpinga obniżenie ceł na importowane do Chin auta, oraz inne produkty może mieć miejsce „tak szybko, jak będzie to możliwe”. Dzisiaj rano poznaliśmy też dane nt. marcowej inflacji CPI i PPI, które wypadły poniżej szacunków. Zwłaszcza dotyczy to odczytu inflacji konsumenckiej, która nieoczekiwanie spadła o 1,1 proc. m/m, a w ujęciu r/r wyhamowała do 3,1 proc. r/r.

AUSTRALIA: Szef RBA powtórzył, że nie ma obecnie argumentów za zmianą podejścia w polityce monetarnej. Zaznaczył jednak, że ewentualny ruch w przyszłości będzie podwyżką, a nie obniżką stóp. Poznaliśmy też kwietniowy odczyt indeksu zaufania konsumentów Westpac, który spadł o 0,6 proc. m/m do 102,4 pkt.

EUROSTREFA: Europejski Bank Centralny odciął się oficjalnie od wczorajszych komentarzy Ewalda Nowotnego, który stwierdził, że zanim Bank podniesie główną stopę procentową, to mógłby podnieść do -0,2 proc. z -0,4 proc. poziom stopy depozytowej.

WIELKA BRYTANIA: W lutym nieco zmalał deficyt handlowy (-10,2 mld GBP wobec -12,2 mld GBP w styczniu). Gorzej wypadły za to dane o produkcji przemysłowej za ten okres. Dynamika wyniosła zaledwie 0,1 proc. m/m i 2,2 proc. r/r

Opinia: Trump pochwalił na Tweeterze prezydenta Xi Jinpinga za zapowiedzi obniżenia ceł na importowane do Chin auta i możliwość zmniejszenia barier w handlu i większej otwartości na zagraniczny kapitał w Chinach. Niemniej teraz czas na konkrety. Tu warta uwagi jest wypowiedź szefa Ludowego Banku Chin o tym, że już od czerwca może dojść do większego otwarcia rynku finansowego na zagraniczny kapitał, a także jasne ucięcie „durnych spekulacji” (dlaczego durnych, to pisałem o tym wczoraj) na temat możliwego wykorzystywania kursu juana, jako elementu wojny handlowej, a także słowa wiceministra finansów, że cła na auta zostaną obniżone tak szybko, jak będzie to możliwe. Widać, zatem pewien progres pozwalający rozładować wcześniejsze obawy związane z eskalacją wojen handlowych. Niemniej dopiero ewentualne renegocjacje umów handlowych  pokażą, na ile Chińczycy chcą zadowolić Amerykanów, a Amerykanie Chińczyków. A tutaj uważam, że rozmowy będą długie i trudne. Stąd też nie powinno być zaskoczeniem, że wpływ tego czynnika na rynkowe nastroje będzie nieco wygasał i będziemy koncentrować się na innych aspektach.

W ciągu najbliższych dni wpływ może mieć geopolityka, a konkretnie sytuacja w Syrii. Amerykańska odpowiedź jest niemal pewna, po informacjach z Białego Domu – pytanie tylko, czy tym razem pójdzie to równie „gładko”, jak rok temu, kiedy również reżim Assada naruszył międzynarodowe regulacje nt. wykorzystania broni chemicznej. Wydaje się, że nie do końca – Syria to obecnie bliskowschodni tygiel, gdzie miesza się nazbyt wiele interesów – można wymienić tu Turcję i Kurdów, Rosjan i Iran, a także Izrael, który jest odpowiedzialny za atak na bazę Hims w ostatnich dniach. Wydaje się, zatem naturalną rzeczą, że zobaczymy większy popyt na jena i franka (bezpieczne przystanie) w najbliższych dniach. Zresztą JPY jest dzisiaj najmocniejszą walutą w zestawieniu G-10.

Na dziennym wykresie USDJPY nadal pozostajemy ponad linią wzrostową trendu rysowaną od dołka z 25 marca, ale z drugiej strony wymowa układu objęcia bessy z końca ubiegłego tygodnia nadal pozostaje obowiązująca. Dzienne wskaźniki wytracają impet wzrostowy. Niemniej głębsze spadki USD/JPY nie są aż tak oczywiste ze względu na kalendarz wydarzeń dla USA na najbliższe godziny. Po pierwsze inflacja CPI za marzec o godz. 14:30. Wczorajszy odczyt PPI zaskoczył na plus, chociaż przesunięcie PPI i CPI to kilka miesięcy – zresztą w piątek sam Jerome Powell (szef FED) powiedział, że spodziewa się wyraźniejszego odbicia inflacji na wiosnę. Gdybyśmy dzisiaj zobaczyli niespodziankę po stronie CPI (konsensus to przyspieszenie do 2,4 proc. r/r i 2,1 proc. r/r dla wartości bazowej), to mogłoby to nasilić spekulacje nt. możliwych posunięć FED w najbliższych miesiącach (powróciłby temat czwartej podwyżki stóp w tym roku). Zwłaszcza, że wieczorem o godz. 20:00 poznamy zapiski z marcowego posiedzenia FED. Warto wspomnieć, że brakowało jednego głosu do tego, aby mediana oczekiwań członków FED przesunęła się na 4 podwyżki w tym roku (wykres pl-dot). Z drugiej strony wydaje się jednak, że pole do „jastrzębich” zaskoczeń jest jednak nieco ograniczone, co oznacza, że takowe nie będzie w stanie wykreować większego i dłuższego ruchu w notowaniach dolara. 

Patrząc na tygodniowe ujęcie koszyka BOSSA USD łatwiej jest postawić tezę, że powracamy do spadków (ewentualne odbicia będą teraz krótkoterminowymi korektami), niż to, że mamy szanse na silniejsze wzrosty dolara. Warto tu przejrzeć chociażby szersze układy techniczne dla par z dolarem, przebiegi dla rynku surowców, czy też giełdowych indeksów. Zapowiadają one dłuższy okres apetytu na ryzyko, a wtedy dolar jest przegranym.

Na EUR/USD widać, że dementi Europejskiego Banku Centralne odnośnie wczorajszych słów Ewalda Nowotnego nie wpłynęło zbytnio na zmianę kursu notowań, który zaczyna pokazywać kierunek na północ. Dlaczego? Wczorajszy casus pokazuje, że łatwiej będzie o „jastrzębie wrzutki” z ECB w postaci, czy to konkretnych wypowiedzi, czy też „kontrolowanych przecieków” w oparciu o „źródła zbliżone do sprawy”, niż o kolejne rozczarowania danymi makro, które zresztą mogą być już w cenie, gdyż w ostatnich tygodniach nie zdołały się przełożyć na większą przecenę euro. Zresztą układ techniczny dla EUR/USD w ujęciu dziennym wygląda coraz bardziej obiecująco dla kontynuacji zwyżek, chociaż być może po ewentualnej korekcie (wsparcie to strefa 1,2295-1,2322). 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, Główny analityk walutowy, Dom Maklerski BOŚ S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Syria może czasowo podbić globalne ryzyko