System będzie szansą dla małych

Mariusz Zielke
28-04-2004, 00:00

Nadzieje, że kataster uwolni duże inwestycje informatyczne, na razie okazały się płonne.

Kataster jest od kilku lat wymieniany jako projekt, który może stanowić intratne źródło dochodów dla firm informatycznych. Wartość projektu — 2,6 mld zł — oraz konieczność wykorzystania w dużym stopniu najnowszych technologii, całkowicie usprawiedliwiały te oczekiwania. Rzeczywistość okazała się jednak prozaiczna — projektów informatycznych przy katastrze jest mnóstwo, ale większość z nich to niewielkie kontrakty dla małych firm. Duzi integratorzy nie zdążyli się na razie obłowić.

Bez centralnego

— Gdyby kataster był realizowany w sposób scentralizowany, można byłoby oczekiwać dużego przetargu i kontraktu dla wielkiego integratora na poziomie centralnym. Zadania jednak podzielono i dlatego realizują je mniejsze firmy — tłumaczy Zbigniew Główka, szef firmy SK Główka, jednego z usługodawców dla katastru.

Najwięcej pieniędzy przy tym projekcie przeznaczonych zostanie na opracowanie danych, realizację i zasilanie systemów informacji geograficznej, opracowanie map wektorowych. Tylko te ostatnie mają kosztować prawie 22 mln EUR. Przy katastrze zarabiają także wielcy gracze, tacy jak polski oddział HP, jedna z największych firm IT na świecie, czy krajowe ramię francuskiego Bulla, który dostarcza sprzęt. To wielkie firmy, które pracują za niewielkie pieniądze. Za wykonanie projektu integrującej platformy elektronicznej (IPE) HP otrzymał jedynie 1,2 mln EUR. A IPE to serce katastru i choć HP może jeszcze otrzymać dodatkowe zlecenia przy rozszerzeniu funkcjonalności IPE, to nie ma co marzyć o takich pieniądzach, jak przy systemie IACS, gdzie kontrakty tej firmy sięgają kilkuset milionów złotych.

Duże przymiarki

A duże polskie firmy integracyjne? Computerland (CL) kupił niedawno warszawską firmę Aram, która informatyzuje księgi wieczyste. Za pierwsze wdrożenia tego systemu Aram nie zarabiał zbyt wiele — niespełna 2 mln zł. Być może jednak CL liczy na grubsze kontrakty. W końcu projekt nowych ksiąg wieczystych ma kosztować w sumie 50 mln EUR.

— Będziemy startować w przetargach katastralnych. Mamy duże doświadczenie np. we wdrażaniu systemów GIS-owych, które są podstawą systemu katastralnego — mówi Michał Michalski, rzecznik CL.

Przy innych wdrożeniach katastralnych pojawiają się też Prokom, Softbank, Ster-Projekt. Wielkość kontraktów nie poraża jednak liczbą zer przed przecinkiem.

— To, czy w katastrze będą jakieś wielkie kontrakty, w dużym stopniu zależy od dalszych ustaleń legislacyjnych. Jeśli na przykład system podatkowy będzie skomplikowany, to także jego obsługa informatyczna musi kosztować. Jeśli system będzie prosty, to oprogramowanie też nie będzie drogie — podsumowuje Zbigniew Główka.

Okiem eksperta

Kataster musi być odliczany

Kataster to ewidencja konieczna w gospodarce rynkowej. Przecież nikt nie wie, ile w Polsce mamy budynków i działek. Stworzenie tej ewidencji to jedno. Druga sprawa to wycena tych nieruchomości oraz określenie zasad opodatkowania. Uważam, że tu należy postępować ostrożnie i opodatkować wszystkich na podobnych zasadach, ale umiarkowanie. Jednak podatek katastralny powinien być uznawany za koszt uzyskania przychodu i trzeba umożliwić Polakom odliczanie go od podstawy opodatkowania.

prof. Witold Modzelewski prezes Instytutu Studiów Podatkowych

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / System będzie szansą dla małych