Szafy i kanapy nie ominą zakazu

Mayer Bartłomiej
28-02-2018, 22:00

Największe sieci meblowe nie szukają kruczków prawnych, aby otwierać salony w „zakazane” niedziele. Klientów kierują do e-sklepów.

Na weekendy przypada aż 25 obrotów sklepów przemysłowych. Według Forum Polskiego Handlu, wchodzące dziś w życie przepisy o ograniczeniu sprzedaży w niedzielę mogą boleśnie odczuć m.in. salony meblowe. Gdy trwały prace nad ustawą, rynek spekulował, że sieci — w obawie przed spadkiem przychodów — będą szukać sposobu na obejście zakazu. Prognozy się nie sprawdziły.

Zobacz więcej

Fot. Irek Dorożański

— Nasza firma zawsze działa zgodnie z prawem, w związku z czym w dni objęte zakazem nasze salony będą zamknięte — zapewnia Przemysław Gurban, dyrektor operacyjny salonów Agata, jednej z największych sieci meblowych w kraju (24 placówki o powierzchni 300 tys. mkw.). Podobne deklaracje składają konkurencyjne Black Red White (prawie 1 tys. sklepów) i IKEA (10 sklepów o powierzchni ok. 290 tys. mkw.).

— W niedziele objęte zakazem zamknięte będą nasze sklepy stacjonarne, punkty odbioru zamówień i domolinia, co oznacza, że niedostępna będzie również usługa meble przez telefon — deklaruje Paulina Nesteruk, kierownik ds. komunikacji zewnętrznej koncernu IKEA.

Szwedzka firma liczy, że klienci, nie mogąc w niedzielę odwiedzić sklepu, odnajdą się w internecie. — Na naszej stronie można obejrzeć cały asortyment, sprawdzić dostępność produktów, zaprojektować kuchnie czy szafy i złożyć zamówienie online — mówi Paulina Nesteruk. BRW twierdzi, że jest jednym z liderów sprzedaży mebli w kanale e-commerce i zamierza się w nim umacniać. Do wirtualnego salonu meblowego odsyła też Agata. — Już od kilku lat prowadzimy sklep internetowy, który będzie działał bez zmian — informuje Przemysław Gurban.

Zakaz handlu mogą odczuć nie tylko klienci, ale także pracownicy sieci handlujących meblami. Firmy zapewniają jednak, że zwolnień nie będzie. Nie wszystko jednak zostanie po staremu. Przedstawicielka IKEA twierdzi, że wolne niedziele będą wymagały elastyczności od pracowników koncernu, a „dostosowanie się do nowych zachowań i potrzeb klientów, może oznaczać podjęcie nowych zadań w rozwijanych obszarach sprzedaży wielokanałowej”. Podobnie będzie w salonach Agata.

— Opracowaliśmy system, który pozwoli nam zapewnić stabilność zatrudnienia — zapewnia Przemysław Gurban.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mayer Bartłomiej

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Szafy i kanapy nie ominą zakazu