Szansa na kompromis

Maria Trepińska
02-04-2004, 00:00

Dzisiaj akcjonariusze spółki mogą zdecydować o skupie jej akcji. Po co? By je umorzyć i zakończyć walkę o wpływy w firmie.

Nadzwyczajne walne Hydrobudowy Śląsk zostało zwołane na wniosek drobnych akcjonariuszy Andrzeja Nieboraka i Jolanty Nieszporek. To osoby kojarzone z katowicką spółka Seba, która próbowała przez kilka miesięcy przejąć kontrolę w giełdowej firmie budowlanej. Kojarzone, bo Seba twierdziła, że nie ma z nimi nic wspólnego.

Wszystko możliwe

W projektach uchwał walnego znalazły się zapisy dotyczące nabycia akcji własnych spółki od Andrzeja Nieboraka (94,4 tys. sztuk) i od Jolanty Nieszporek (45,3 tys.). Mają być następnie umorzone. Ich cena nie może przekroczyć 25 zł za walor. Hydrobudowa może wydać na ich zakup około 3 mln zł.

Dzięki temu może zakończyć wojnę podjazdową między akcjonariuszami, którzy mieli apetyt na giełdową spółkę, a teraz najwyraźniej się z niej wycofują.

— Trudno przesądzić, czy uchwała zostanie przegłosowana. Nie chcę się wypowiadać przed walnym — mówi Józef Tomolik, prezes Hydrobudowy Śląsk.

Śledztwo trwa

Spółka ma złe doświadczenia w nabywaniu akcji własnych w celu umorzenia. Pod koniec ubiegłego roku Prokuratura Okręgowa w Katowicach postawiła zarzuty członkom zarządu, że działali na szkodę firmy, m.in. nabywając jej własne akcje. Trwa śledztwo w tej sprawie. Przedstawiciele Hydrobudowy bronią się, że działali zgodnie z prawem i chcieli tylko „wygasić” konflikt między akcjonariuszami. Seba domagała się wtedy zmian w radzie nadzorczej oraz w zarządzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Szansa na kompromis