Szanse na koalicję PO-PiS maleją, wartość złotego spada

(Marek Druś)
opublikowano: 27-10-2005, 07:15

To, co jeszcze kilka dni temu większości analityków wydawało się mało prawdopodobne, stało się realne. Losy koalicji PiS-PO wiszą na włosku. Cały wczorajszy dzień złoty tracił na wartości. Podobna nerwowość panowała na rynku obligacji, spadków nie uniknęła też giełda.

To, co jeszcze kilka dni temu większości analityków wydawało się mało prawdopodobne, stało się realne. Losy koalicji PiS-PO wiszą na włosku. Cały wczorajszy dzień złoty tracił na wartości. Podobna nerwowość panowała na rynku obligacji, spadków nie uniknęła też giełda.

Zagranica zaczyna się bać

— Dotąd niepewność dominowała głównie wśród inwestorów krajowych. Jednak już od wczorajszego poranka pojawiały się sygnały z zagranicy, świadczące o zaniepokojeniu sytuacją na polskiej scenie politycznej — mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska, główna ekonomistka Banku Handlowego.

Po porannych sygnałach świadczących o braku kompromisu między niedoszłymi koalicjantami niespodziewany ruch wykonała partia braci Kaczyńskich.

— Gdy tylko PiS ogłosił, że kandydatem na marszałka Sejmu jest Marek Jurek, notowania złotego osłabły względem euro do poziomu 3,96, rentowności obligacji wzrosły o 5-10 pkt bazowych. Zagranica zaczęła kupować waluty — relacjonuje Tomasz Zdyb, analityk Pekao.

Po tym, jak Sejm głosami PiS, LPR, Samoobrony i PSL wybrał Marka Jurka na stanowisko marszałka, na rynkach kontynuowane były spadki. Po południu Donald Tusk stwierdził, iż w tej sytuacji nie widzi możliwości kontynuowania rozmów w sprawie tworzenia rządu.

— W PiS od początku nie było intencji tworzenia rządu z PO. Planem PiS było zagarnięcie całej władzy i stworzenie rządu mniejszościowego z poparciem LPR i Samoobrony, co potwierdza głosowanie w sprawie marszałka — powiedział lider PO.

Jan Rokita potwierdził, że także rozmowy zespołów eksperckich obu partii, których pracę ocenił na „nieco poniżej 4”, zostają zawieszone. Za euro płacono już ponad 3,98 zł, a rentowności podskoczyły o 15 pkt bazowych.

— W tej sytuacji przekroczenie granicy 4 zł za euro pozostaje kwestią czasu — przyznaje Katarzyna Zajdel-Kurowska.

Trzeba ochłonąć

Lider PiS Jarosław Kaczyński stwierdził, że żadna inna koalicja poza PO nie wchodzi w grę.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Jeśli ta koncepcja upadnie, to jedynym rozwiązaniem będzie rząd mniejszościowy. Powstanie 2 listopada — powiedział szef PiS.

Jednak desygnowany na premiera Kazimierz Marcinkiewicz nie tracił nadziei.

— Będę jeszcze przynajmniej przez dwa dni intensywnie pracował, aby zawrócić PO ze złej drogi. Mam nadzieję, że jeszcze raz usiądziemy do stołu — mówił Kazimierz Marcinkiewicz.

Jednak rynek przestaje wierzyć w pomyślne zakończenie sporu.

— Nawet gdyby rząd PiS-PO powstał, to jego żywot będzie krótki, co nie będzie korzystnie wpływało na nasz wizerunek w oczach inwestorów — uważa ekonomistka BH.

Jej zdaniem, do końca roku złoty będzie słaby, a jego notowania względem euro zamkną się w przedziale 4-4,2, o ile nie dojdzie do zawarcia formalnej koalicji PiS-Samoobrona-PSL-LPR.

— Wtedy poziom 4,2 zł za euro to minimum. Najprawdopodobniej doszłoby do większych przecen —uważa ekonomistka BH.

Zdaniem Urbana Górskiego, ekonomisty Banku Millennium, szanse na wznowienie rozmów i utworzenie koalicji PiS-PO są niewielkie.

— Trudno będzie to odkręcić po policzku, jaki PiS wymierzyło wczoraj Platformie. W takiej sytuacji w najlepszym razie możemy spodziewać się utrzymania dzisiejszego obrazu finansów publicznych i otoczenia biznesowego. Trudno bowiem liczyć na korzystne zmiany w sytuacji, gdy PO pozostawać będzie w opozycji do rządu — uważa Urban Górski.

Mogą namieszać

W najgorszym razie czeka nas pogorszenie sytuacji przez tworzenie doraźnych koalicji.

— Tak jak to zdarzyło się w przypadku wyboru marszałka. PiS nie będzie miało kłopotów z montowaniem zaplecza do przegłosowywania groźnych dla gospodarki ustaw — obawia się Urban Górski.

Jego zdaniem, pewną ochroną dla finansów publicznych będzie konstytucja, do której zmiany PiS bez pomocy PO i SLD nie będzie zdolne.

Donald Tusk nie umiał wczoraj powiedzieć, co musiałoby się wydarzyć, by zmienił zdanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane