Szare święta, nijakie nastroje

GRZEGORZ ZATRYB dyrektor departamentu analiz TFI Skarbiec
opublikowano: 22-12-2011, 00:00

CO MYŚLI RYNEK

Za dwa dni zaczyna się kalendarzowa zima, a śniegu ani śladu. Święta zapowiadają się szaro. Podobnie wyglądają nastroje inwestorów — zupełnie nieświątecznie. W tej sytuacji najlepsze, na co możemy liczyć, to window dressing i związane z tym selektywne zwyżki. Raczej nie poruszą one głównymi indeksami w dający się odczuć sposób.

Wzrostu szerszego rynku, jeśli w ogóle, spodziewałbym się raczej przed świętami, w ostatnim tygodniu roku raczej już nic się nie będzie działo. Zmienić to mogą tylko informacje dotyczące problemów w strefie euro lub plotka o kolejnym etapie QE w Stanach Zjednoczonych.

Należy także wziąć pod uwagę, że prawdopodobnie znaczna część portfeli nie osiągnęła zamierzonej stopy zwrotu, w związku z czym zarządzający mogą czyścić portfele, tak by w nowy rok wejść bez obciążeń, skoro 2011 i tak spisany jest na straty. To zaś stworzy dodatkową podaż, co nie poprawi sytuacji na rynkach akcji. Na Mikołaja na rynkach przyjdzie poczekać do grudnia 2012.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRZEGORZ ZATRYB dyrektor departamentu analiz TFI Skarbiec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu