Szczupaki z GPW zagrają o Ponar

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 29-05-2008, 06:45

Jakubas i Jędrzejewski robią podchody pod producenta hydrauliki siłowej. A kurs rośnie, rośnie, rośnie... Od połowy maja notowania wadowickiej spółki skoczyły o jedną trzecią. Wiemy, co i kto się za  tym kryje.

Od dwóch tygodni inwestorzy giełdowi obserwują tajemniczą wspinaczkę kursu Ponaru, wycenianego na giełdzie na 140 mln zł. Wartość akcji producenta hydrauliki siłowej od połowy maja skoczyła już o jedną czwartą, a tylko na wczorajszej sesji momentami rosła blisko o 16 proc. I to bez żadnych informacji ze spółki, które uzasadniałyby taki gwałtowny rajd. Co się za tym kryje? Z naszych informacji wynika, że trzech znanych inwestorów, którzy przygotowują się do rywalizacji o dominującą pozycję w spółce z Wadowic.

Zainteresowania Ponarem nie kryje Zbigniew Jakubas, posiadający akcje takich giełdowych firm, jak WSiP, Mennica czy Optimus.

— Zająłem pozycję w tej firmie i myślę o zwiększeniu swojego zaangażowania — mówi inwestor giełdowy.

Przyznaje, że kupował ostatnio akcje wadowickiej firmy, ale zapewnia, że to nie on kryje się za wczorajszą zwyżką.

— To prawdopodobnie rezultat działania spekulantów. Zorientowali się, że wokół Ponaru coś się dzieje i windują kurs — mówi inwestor.

WIĘCEJ W DZISIEJSZYM "PULSIE BIZNESU". ZAPRASZAMY DO LEKTURY.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu