Szczyt się zbliża, euro traci

Przemysław Kwiecień
10-03-2011, 09:23

Wczoraj pisaliśmy, że jastrzębie wypowiedzi członków Rady EBC są już w cenach na rynku, zaś zapomniany niemal eurokryzys - nie. Wskazaliśmy również, że podobnie jak po posiedzeniu Fed w listopadzie, posiedzenie EBC w marcu mogłoby fyć punktem kulminacyjnym dla EURUSD. Dziś ten scenariusz wsparła agencja Moody’s.

EUR/USD – rating Hiszpanii w dół

Agencja Moody’s obniżyła rating Hiszpanii o jeden stopień do Aa2 sugerując możliwość dalszych obniżek negatywną perspektywą. Rating jest zatem na poziomie nadanym przez S&P (AA neg) i poniżej ratingu Fitch (AA+ neg). Obniżka ratingu ma miejsce na dzień przed rozpoczęciem szczytu szefów krajów strefy, mających wypracować mechanizm udzielania pomocy krajom strefy mającym problemy z finansowaniem.

Dla inwestorów istotne jest to, że do tej pory rynek koncentrował się na perspektywie podwyżek stóp w strefie (więcej we wczorajszym komentarzu http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=19788), pomijając kwestię problemu zadłużenia, pomimo utrzymywania się wysokich premii za ryzyko. Jeśli teraz rynek rzeczywiście zacznie koncentrować się na Płw. Iberyjskim (a mówi się, iż przy okazji szczytu będą wywierane naciski na Portugalię, aby ta przyjęła pomoc), zmiana średnioterminowego trendu na EURUSD jest jak najbardziej realna.    

Od strony technicznej takim sygnałem będzie przełamanie testowanej obecnie linii trendu wzrostowego (okolice 1,38), czego konsekwencją byłby spadek w kierunku 1,3430 ze wsparciami na poziomach 1,3740, 1,37 oraz 1,3520.

Rynki akcji – przecena w Azji

Drożejąca ropa bardziej niż słabsze dane dotyczące handlu zagranicznego Chin były przyczyną przeceny na rynkach akcji w trakcie sesji azjatyckiej, po tym, jak wczorajszy dzień nie przyniósł większych zmian na Wall Street. Wracający temat euro kryzysu może być dodatkowym obciążeniem dla rynków akcji w trakcie sesji europejskiej.

Korekta na globalnych rynkach w przypadku notowań kontraktów na S&P500 przybiera łagodną formę trójkąta, obecnie rynek testuje jego dolne ograniczenie. Opuszczenie przez cenę trójkąta może być pierwszym sygnałem, w którym kierunku notowania będą podążać.  

RBNZ tnie o 50bp, zatrudnienie spada w Australii

Tematy tego tygodnia to Libia, ceny ropy, chińskie dane i szczyty w strefie euro – wątki te bez wątpienia mają kluczowy wpływ na globalne rynki i na nich koncentrujemy się również w naszych komentarzach. Tym razem zwracamy jednak uwagę również na zmiany w Australii i Nowej Zelandii, które w ostatnim czasie mogły szczególnie zaskoczyć inwestorów.

Bank Nosej Zelandii obniżył stopy procentowe o 50 bp w reakcji na kolejne trzęsienie ziemi, które może mieć negatywny wpływ na gospodarkę tego kraju. Obniżka jest większa niż oczekiwał rynek (konsensus wynosił 25 bp) i główna stopa to obecnie zaledwie 2,5%.

Teoretycznie to bardzo niekorzystna$wiadomość dla dolara nowozelandzkiego, zwłaszcza, że gospodarka Nowej Zelandii radziła sobie ostatnio znacznie gorzej niż australijska. Nie można jednak wykluczyć, iż duża obniżka stóp (nie jest całkowitym zaskoczeniem, część instytucji spodziewała się takiego ruchu) jest końcem okresu słabości NZD, który w lutym był najsłabszą spośród grupy najważniejszych walut. Szczególnie względem dolara australijskiego, gdzie scenariusz podwyżek stóp najpierw został „podmyty” przez powódź, a teraz rynek został zaskoczony spadkiem zatrudnienia w lutym (o 10 tys., spora rewizja w dół także dla danych za styczeń).

Tym samym może być to początek odrabiania strat NZD wobec AUD. Nawet jeśli nie dojdzie do odwrócenia wieloletniego trendu wzrostowego na AUDNZD, realna jest większa korekta. Sygnałami jej rozpoczęcia będzie zejście poniżej wsparć 1,36, 1,3517 i 1,3450.

W kalendarzu – rynek pracy, Bank Anglii i dane z Chin

Kalendarz w końcówce tygodnia staje się znacznie bardziej intensywny. Na notowania EUR/USD kluczowy wpływ ma obecnie to co dzieje się w strefie, ale dobre dane tygodniowe o nowych bezrobotnych w USA (14.30, konsensus 380 tys.) – a ostatnio takie właśnie były, mogłyby wesprzeć sprzedających na tej parze. Na moment obecny dla funta ważniejsze są raczej protokoły z posiedzeń Banku Anglii (pokazujące zmiany w poglądach członków Rady) niż same posiedzenia, ale dzisiejsza decyzja (13.00, konsensus: brak zmian), zapewne będzie okazją do większego ruchu na GBP/USD. W trakcie piątkowej sesji azjatyckiej kluczowe będą dane z Chin, szczególnie o inflacji (publikacja prawdopodobnie o 3.00 naszego czasu, konsensus na CPI to 4,7%, na PPI 6,9%). Warto zwrócić uwagę na reakcję rynku miedzi – wyższa inflacja mogłaby ostatecznie przesądzić o większej korekcie na tym rynku.

dr Przemysław Kwiecień
Główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Szczyt się zbliża, euro traci