Szef Groclinu podejrzany o korupcję

KMK
02-08-2012, 00:00

Zarzuty dla głównego akcjonariusza i prezesa nie odbiją się na działalności spółki, ale uderzają w wizerunek.

Prokuratura Apelacyjna we Wrocławiu przedstawiła zarzuty korupcyjne Zbigniewowi D., prezesowi i głównemu akcjonariuszowi Inter Groclin Auto. Jej zdaniem, gdy był właścicielem klubu piłkarskiego Groclin Grodzisk Wielkopolski, wręczał łapówki, aby jego drużyna wygrywała mecze. Zarzuty odnoszą się do zdarzeń z sezonu 2004/2005 — podał portal Sport.

pl, powołując się na śledczego z Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu. Zainteresowany odrzuca zarzuty.

— W kwietniu prezes sam zgłosił się do prokuratury po informacjach prasowych o zatrzymaniu byłego kierownika drużyny Władysława K. sugerujących związek Groclinu z aferą korupcyjną i złożył obszerne wyjaśnienia. W całości odrzucił stawiane zarzuty — mówi Jerzy Pięta, rzecznik prasowy Inter Groclin Auto. Rynek nie zareagował nerwowo. Kurs Groclinu tracił 0,8 proc. przy niskich obrotach, tak jak przed pojawieniem się informacjio zarzutach. Od początku roku kurs spadł o 21 proc.

— Trudno oceniać inwestycje giełdowe przez pryzmat wydarzeń zewnętrznych, niezwiązanych z rdzeniem działalności Groclinu. Myślę, że inwestorzy podejdą do tych informacji ze spokojem, choć szum medialny może mieć krótkotrwały wpływ na kurs — mówi Piotr Kaczmarek, analityk DM BDM.

— Zarzuty prokuratury nie mają bezpośredniego wpływu na działalność spółki, natomiast psują wiarygodność jej właściciela na rynku — mówi Tomasz Kasowicz, analityk Erste Securities.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KMK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Szef Groclinu podejrzany o korupcję