Szef NBP ostro o komisji ćledczej

DI
opublikowano: 27-03-2006, 00:00

Powołanie komisji śledczej do zbadania przekształceń własnościowych w sektorze bankowym oraz działań organów nadzoru bankowego spotkało się ze stanowczą reakcją Leszka Balcerowicza, szefa NBP.

„Podejmując tę uchwałę całkowicie pominięto opinie konstytucjonalistów, które wskazywały na jej niezgodność z konstytucją. Takie postępowanie jest jaskrawym dowodem lekceważenia państwa prawa” — pisze w oświadczeniu szef NBP.

Jego zdaniem, jest to brutalne naruszenie konstytucyjnej niezależności banku centralnego.

„Przyjęcie przez Sejm uchwały o powołaniu komisji nastąpiło na 12 dni przed posiedzeniem Komisji Nadzoru Bankowego, które ma rozstrzygać w sprawie wniosku UniCredito złożonego w lipcu 2005 r. Trudno oprzeć się wrażeniu, że przyjęcie tej uchwały jest próbą wywarcia presji na członków komisji” — twierdzi Leszek Balcerowicz.

Jego zdaniem, powołanie komisji śledczej do zbadania całokształtu działania banku centralnego i jego prezesa nie ma precedensu w Polsce, w krajach Unii Europejskiej i całym cywilizowanym świecie.

„Kroki te oznaczają psucie ustroju Rzeczypospolitej i jej wizerunku za granicą. Za to niestety już płaci i będzie płacić polskie społeczeństwo. Moralna i polityczna odpowiedzialność za te szkody spada na ich sprawców” — twierdzi szef NBP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu