Szef PSL o podniesieniu płacy minimalnej: to nie rząd będzie wypłacał wynagrodzenia

  • PAP
opublikowano: 13-09-2019, 09:13

Trzeba rozpoznać możliwości wypłaty wynagrodzeń po podniesieniu płacy minimalnej, to nie rząd będzie wypłacał te wynagrodzenia - zaznaczył lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Brakuje w tym wszystkim Rady Dialogu Społecznego, to nie może być autorytarna decyzja rządu - dodał.

Zobacz więcej

fot. Puls Biznesu, Marek Wiśniewski

Lider ludowców pytany w piątek w TVP1 o ocenę propozycji PiS podnoszenia płacy minimalnej zadeklarował, że chciałby, aby wszyscy Polacy zarabiali jak najlepiej. "Tylko trzeba też rozpoznać możliwości wypłaty takich wynagrodzeń, bo to nie rząd będzie wypłacał te wynagrodzenia" - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

"Jest obawa przedsiębiorców, czy przy tych obciążeniach związanych ze składkami ZUS, z podatkami, będą w stanie utrzymać swoje miejsca pracy (...) brakuje mi Rady Dialogu Społecznego w tym wszystkim, konsultacji pomiędzy pracodawcami a związkowcami, bo to nie może być decyzja autorytarna rządu, tylko to musi być wypracowane w rozmowie" - dodał.

Kosiniak-Kamysz przypomniał zapowiedź ludowców z konwencji PSL-Koalicji Polskiej wprowadzenia od przyszłego roku dobrowolnego ZUS-u tak, by przedsiębiorca mógł wybrać okres, kiedy będzie mógł płacić składki, by nie utracić emerytury.

Pytany o to, ile kosztowałaby ta propozycja budżet państwa, odpowiedział, że gdyby skorzystała z niego połowa samozatrudnionych, to około 4,5 mld zł rocznie.

"Wychodzimy z założenia, że każdy musi uzbierać na emeryturę minimalną, a żeby uzbierać na emeryturę minimalną, trzeba mieć 20 lub 25 lat składkowych, więc te 15-20 lat przedsiębiorca będzie mógł sobie wybrać, kiedy nie płacić ZUS-u, kiedy mieć +wakacje od ZUS-u+, co może mu umożliwić np. przetrwanie kryzysu" - mówił lider PSL.

Kosiniak-Kamysz został zapytany o propozycję PSL 50 tys. zł dopłaty do mieszkań i o to, że zakładając dopłatę do 100 tysięcy mieszkań w skali roku, to koszt wyniósłby ok. 5 mld zł rocznie. "To jest wielka inwestycja w mieszkalnictwo w Polsce, we własny kąt" - podkreślił lider PSL.

Pytany o łączny koszt propozycji programowych, który wraz z propozycją przeznaczania od 6 do 8 proc. PKB na służbę zdrowia miałby wynieść ponad 40 mld zł, Kosiniak-Kamysz odparł, że byłoby to finansowe z trzech źródeł.

"Trzy koła zamachowe polskiej gospodarki - odnawialne źródła energii, które stanowić mogą o rozwoju polskiej gospodarki przez najbliższą dekadę (...) my oszacowaliśmy, że wzrost PKB będzie o 60 mld, wpływy do budżetu to kilkanaście mld. Druga sprawa to przemysł zbrojeniowy - z 2 proc. PKB na modernizację armii większość pieniędzy powinna być wydawana w Polsce, a trzecia rzecz - mała, drobna przedsiębiorczość" - powiedział prezes PSL.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu