Szef Transnieftu o rekompensatach: nie mamy umów z Polską

  • PAP
opublikowano: 06-06-2019, 17:23

Prezes rosyjskiego operatora Transnieft Nikołaj Tokariew oświadczył w czwartek, że firma ta nie ma umów z Polską, a zanieczyszczoną ropę, za którą Polska żąda rekompensat, dostarczył operator białoruski. "Jak mogą żądać od nas rekompensat?" - dodał Tokariew.

Słowa te padły w wywiadzie dla dziennika "RBK". Tokariew był pytany o to, jakie dokumenty mają przedstawić firmy będące odbiorcami rosyjskiej ropy, aby otrzymać odszkodowanie od Transnieftu za incydent z zanieczyszczonym surowcem.

"Teraz opracowywany jest pakiet dokumentów" - powiedział szef Transnieftu. "Nie jest jasne, w jakim kształcie to nastąpi, dlatego, że nikt niczego nie obliczał. Konkretnej cyfry nie ma, a są ilości ropy (która nie spełniała standardów jakości - PAP)" - wskazał Tokariew.

"Kiedy wszystko będzie bardziej zrozumiałe, wywiążemy się z naszych zobowiązań, ale zmyślone historie w rodzaju przetłoczonych do Polski 600 tys. ton ropy, które potem z jakiegoś powodu zmieniły się w 1 mln - tak rekompensować nie będziemy" - zapewnił. Oświadczył, że firmy polskie rozcieńczały surowiec i zapytał: "O czym w rezultacie jest mowa? Trzeba wyjaśnić i zorientować się".

Szef Transnieftu powiedział, że "sam mechanizm technologicznego rozwiązania problemu oczyszczenia ropy jest jasny i uzgodniony ze wszystkimi" i jego firma będzie się zajmowała indywidualnie każdym z podmiotów, z którymi wiążą ją umowy. "Jest także problem prawny. Polacy mieli umowę z Homeltransnaftą-Drużba, to jest operator białoruski i on dostarczył im ropę. My nie mamy bezpośredniej umowy z Polakami. Jak oni mogą od nas żądać rekompensat?" - oznajmił Tokariew. Wskazał, że również z francuskim koncernem Total jego firmy nie łączą bezpośrednie kontrakty.

Pytany o doniesienia, że rosyjskie rafinerie już 2 kwietnia zgłaszały problemy z jakością ropy naftowej, Tokariew powiedział, że pytanie to "należy kierować do tych zakładów".

19 kwietnia poinformowano, że rurociągiem Przyjaźń płynie przez Białoruś w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa. Białoruskie rafinerie ograniczyły produkcję paliw o 50 proc. Tranzyt ropy wstrzymała ukraińska Ukrtransnafta, a później także białoruski operator Homeltransnafta i polski PERN.

Na spotkaniu 3 czerwca w Moskwie uzgodniono szczegóły mechanizmu rekompensat dla rafinerii odbierających ropę od rosyjskich dostawców. Ustalono, że częściowe wznowienie dostaw surowca z Rosji rurociągiem Przyjaźń nastąpi 10 czerwca.

W spotkaniu 3 czerwca brali udział przedstawiciele czterech rafinerii, które ucierpiały w wyniku zanieczyszczenia ropy: Grupy Lotos, PKN Orlen oraz dwóch rafinerii niemieckich. Stronę rosyjską reprezentował wiceminister energetyki Paweł Sorokin i przedstawiciele Transnieftu.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy