Szef wie, kto się uczy

Dorota Czerwińska
13-03-2009, 00:00

Firmy, które inwestują w lekcje angielskiego dla pracowników, mniej interesują się kursami ogólnego angielskiego, a bardziej biznesowego lub związanego z konkretną branżą czy specjalizacją.

W ofercie audyt językowy i monitorowanie postępów

Firmy, które inwestują w lekcje angielskiego dla pracowników, mniej interesują się kursami ogólnego angielskiego, a bardziej biznesowego lub związanego z konkretną branżą czy specjalizacją.

Jeszcze kilka miesięcy temu opłacane przez firmę lekcje angielskiego były jednym z elementów pakietu dodatkowych świadczeń. A dzisiaj?

— Obserwujemy lekkie zahamowanie, ale firmy nadal inwestują w pracowników, którzy w pracy posługują się językami obcymi. Dobrze przyglądają się, jakich umiejętności językowych im brakuje i chcą kursów uszytych na miarę ich potrzeb — twierdzi Marcin Błażejewski, dyrektor zarządzający w Target Shane English School.

Zdaniem przedstawicieli szkół językowych, pracownicy coraz lepiej znają angielski.

— Widać to, gdy się porównuje wyjściowe poziomy językowe, czyli przed szkoleniem. Są teraz wyższe niż kiedyś. Duży odsetek pracowników tuż po studiach reprezentuje poziom minimum średnio zaawansowany i chce doszlifować znajomość języka tak, by pracodawca miał pewność, że współpraca, np. z zagranicznym kontrahentem, przebiega bez bariery językowej — ocenia Karolina Racławska ze szkoły językowej Berlitz.

Specjalistycznie

— Wzrosło zapotrzebowanie na kursy języka używanego w codziennej pracy: biznesowego lub związanego z konkretną branżą czy specjalizacją. Pracownicy coraz częściej potrzebują zasobu słownictwa z konkretnych dziedzin, na przykład bankowości, finansów, logistyki, prawa, budownictwa, marketingu, mediów i innych. A instytucje państwowe zamawiają, na przykład, lekcje związane z Unią Europejską — wylicza Anna Grzymkowska, dyrektor działu szkoleń dla firm w Archibaldzie.

Dodaje, że firmy chcą inwestować także w kursy języka potrzebnego w różnych sytuacjach biznesowych, np. w negocjacjach, prezentacjach czy korespondencji. Zajęcia muszą być ciekawe i tak prowadzone, by słuchacze jak najwięcej zyskali. Pracownicy mają bowiem mało czasu na naukę w domu.

Firmy płacą i wymagają.

— Oczekują, że obowiązki związane z organizacją kursu w firmie weźmie na siebie szkoła. Choć w dziale HR jest osoba wyznaczona do kontaktów z nami, pełni raczej tylko rolę łącznika — mówi Anna Grzymkowska.

Współpraca szkoły z firmą zaczyna się od analizy potrzeb.

— Musimy się dowiedzieć, jakie dokładnie umiejętności językowe mamy szkolić, czy na przykład księgowe będą się uczyły języka potrzebnego podczas spotkań, czy raczej używanego w korespondencji, ilu pracowników obejmie program, ilu będzie miało lekcje indywidualne, a ilu grupowe. Potem jest audyt, czyli sprawdzenie zaawansowania pracowników w danym języku, ich doświadczeń i motywacji do nauki. Przechodzą test i rozmowę z lektorem. Następnie dobieramy program i lektorów doświadczonych w nauczaniu konkretnych umiejętności językowych — wyjaśnia Marcin Błażejewski.

Pełna kontrola

Firmy chcą mieć kontrolę nad tym, czy ich pieniądze są sensownie wydawane. Dlatego ważne są dla nich raporty z przebiegu kursów. Dotyczą frekwencji i postępów w nauce. Niektóre szkoły opisują nawet każdego słuchacza: jego mocne i słabe strony, czego powinien się jeszcze nauczy, co poprawić.

— Są firmy, które przy planowaniu ścieżki rozwoju pracownika biorą pod uwagę raporty sporządzone po szkoleniu. Ale w większości te raporty są elementem motywacji. Jeśli pracownik nie robi postępów w nauce, może być zobowiązany do udziału w kosztach. Ostatnio firmy, szukając oszczędności, ale nie chcąc rezygnować z zapewnienia pracownikom możliwości doskonalenia języka, rozważają inne sposoby finansowania kursów, na przykład uzgadniają z nimi współfinansowanie — opowiada Anna Grzymkowska.

Także szkoły wymyślają sposoby na motywowanie pracowników do nauki. Na przykład Target Shane English School organizuje w firmach, w których uczy, konkursy na najlepszego studenta. Nagrodą jest tygodniowy wyjazd na zagraniczny kurs.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Szef wie, kto się uczy