Szefowie rybnych spółek mają dobre humory

Magdalena Graniszewska
16-10-2009, 00:00

Po III kw. nastroje w Graalu i w Seko poprawiły się. W Wilbo mniejszy optymizm — za nim trudny okres.

Stabilność na rynku walutowym cieszy importerów

Po III kw. nastroje w Graalu i w Seko poprawiły się. W Wilbo mniejszy optymizm — za nim trudny okres.

Przetwórcy ryb już prawie zapomnieli o czarnych miesiącach z początku roku. Niepokojąca była wtedy zarówno słabnąca rentowność, jak i ryzyko utraty płynności przez odbiorców. Dziś rynek wygląda inaczej.

Było nieźle

Rybne spółki właśnie zamknęły trzeci kwartał, który tradycyjnie wypada słabo w tej branży. Nastroje są nie najgorsze.

— Kryzys zaczyna ustępować, a zmianę widać przede wszystkim w nastawieniu klientów. Już drugi kwartał był dla nas dobry, a w trzecim kontynuowaliśmy poprawę — mówi Robert Wijata, członek zarządu Graala, największej rybnej firmy w Polsce.

Szacuje, że trzeci kwartał wypadł na tyle korzystnie, że Graalowi udało się zniwelować stratę netto z pierwszego półrocza (spółka była 2,3 mln zł pod kreską). Jeśli chodzi o sprzedaż, to dynamika wzrostowa została zachowana w stosunku do zeszłego roku.

— Jako że czwarty kwartał jest tradycyjnie najlepszy dla spółek rybnych, cały rok z pewnością zakończymy z wyraźnym zyskiem netto — deklaruje Robert Wijata.

Podobny optymizm widać w Seko.

— Sprzedaż i zysk netto będą wyższe w porównaniu z trzecim kwartałem ubiegłego roku. Podtrzymuję więc plan osiągnięcia w tym roku 112 mln zł przychodów i 4,6 mln zł zysku netto — zapewnia Kazimierz Kustra, prezes i właściciel Seko.

Waluty nie szalały

Graal cieszy się głównie z obecnej sytuacji na rynku walutowym.

— Waluty ustabilizowały się w porównaniu z początkiem roku, a to dobra informacja dla importera netto, którym jesteśmy. Kurs złotego decyduje bowiem o cenach nie tylko surowca, ale również opakowań — zauważa Robert Wijata.

Neutralnie do kwestii walut podchodzi Seko.

— Konsekwentnie zwiększamy eksport po to, by w sposób naturalny zabezpieczał nasze wyniki. Wynosi obecnie 7 proc., wobec 4,5 proc. przed rokiem — podkreśla Kazimierz Kustra.

Wyniki jego firmy podbija dodatkowo stacja benzynowa, która działa na terenie hurtowni ryb.

— Jest na niewielkim plusie, ale jej główną zaletą jest wysoka płynność finansowa — zaznacza Kazimierz Kustra.

Graala cieszy również fakt, że udało się podwyższyć ceny produktów, dzięki czemu marże wzrosły. Ile wynoszą po trzecim kwartale? To na razie tajemnica.

— Naszym celem jest powrót do marży brutto na sprzedaży na poziomie 21 proc., co powinno się udać w 2010 r. Naszym strategicznym celem jest również osiąganie rentowności netto w wysokości 6 proc. To zajmie nam trzy-cztery lata — zapowiada Robert Wi- jata.

Wilbo miało trudniej

Nieco gorsze nastroje panują w Wilbo. Miniony kwartał prezes Leszek Stypułkowski określa mianem "trudnego", ale owocnego. Przyczyny?

— Po pierwsze, przenosiliśmy w tym czasie do nowej hali nasz zakład mrożonkowy, co zakończyło się sukcesem. Po drugie, przeprowadziliśmy rebranding marki Neptun. Wreszcie po trzecie, zamknęliśmy projekt przejęcia niemieckiego przedsiębiorstwa, na który ponieśliśmy wydatki. Projekt zakończył się fiaskiem z uwagi na odmowę finansowania przez bank — wyjaśnia Leszek Stypułkowski.

Ale to nie wszystko. Prezes skarży się również na wojnę cenową.

— Wydaje się nie mieć końca. Naszą odpowiedzią jest koncentracja na produktach markowych, które mają wyższe ceny — dodaje Leszek Stypułkowski.

Dlatego zysk netto Wilbo w trzecim kwartale będzie porównywalny z tym sprzed roku (0,37 mln zł). Cały rok spółka zamknie z 1 mln zł na plusie, ale na tym wyniku może jeszcze zaważyć ewentualna akwizycja. Wilbo negocjuje bowiem przejęcie polskiej firmy rybnej i ma nadzieję, że dopnie ten projekt do końca roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Szefowie rybnych spółek mają dobre humory