Szejnfeld daje impuls dla inwestycji

Jarosław Królak, mzl
01-07-2008, 00:00

Ministerstwo Gospodarki proponuje nową ustawę o inwestycjach w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Rząd rozluźni gorset krępujący interesy firm z państwem i samorządami

Ministerstwo Gospodarki proponuje nową ustawę o inwestycjach w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Jest szansa, że wreszcie przedsiębiorcy będą mogli masowo brać udział we wspólnych inwestycjach z państwem oraz samorządami. A wszystko dzięki zliberalizowanej ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP), której projekt właśnie ukończyło Ministerstwo Gospodarki (MG). Wczoraj wysłało go do uzgodnień międzyresortowych.

Nowa ustawa ma charakter ramowy, likwiduje biurokratyczne ograniczenia, bardzo ogólnie określa prawa i obowiązki stron. Pozwala na budowanie w formule PPP nie tylko dróg, autostrad, boisk czy basenów, ale nawet szpitali.

Koniec podejrzeń

Klasyczne PPP polega na tym, że firma prywatna inwestuje na własny rachunek — buduje obiekt, do którego państwo lub samorząd wnoszą wkład, np. grunt. Inwestor prywatny zazwyczaj zarządza obiektem przez wiele lat i pobiera pożytki (np. opłaty za basen, za przejazd drogą płatną). To w Polsce teoria, gorzej z praktyką.

Obowiązująca od prawie trzech lat ustawa o PPP jest martwa. Miała ułatwić realizowanie wspólnych inwestycji państwa i samorządów z przedsiębiorcami, ale przez nadmierny formalizm tylko je utrudniła. Zdaniem MG, nie zrealizowano ani jednego projektu według klasycznego PPP. Niemały udział w zablokowaniu PPP miał rząd PiS, który nie życzył sobie, by instytucje publiczne miały cokolwiek wspólnego z kapitałem prywatnym.

— Rząd PiS stworzył w instytucjach publicznych psychozę strachu przed kontaktami z biznesem. Wszystko, co wiązało się z prywatnymi firmami, było dla urzędników podejrzane i niebezpieczne — mówi Irena Herbst, ekspert PKPP Lewiatan (wiceminister gospodarki w rządzie SLD).

Jej zdaniem, obok nowej ustawy o PPP potrzebna jest w Polsce zmiana złego klimatu wokół prywatnego kapitału.

— Dobrze, że ten rząd daje jasny sygnał, że popiera PPP. Projekt nowej ustawy daje szansę na to, że nareszcie ruszą partnerskie inwestycje — dodaje Irena Herbst.

Poprawcie przepisy

Jej opinię potwierdza Janusz Filipiak, prezes Comarchu.

— Tworzenie przedsięwzięć publiczno-prywatnych jest trudne, więc dobrze, że rząd tym się zajmuje. W branży IT dobre przepisy o PPP mogłyby usprawnić outsourcing informatyczny w podmiotach publicznych — mówi szef Comarchu.

W latach 2006-07 na świecie w ramach PPP zrealizowano inwestycje za 127 mld USD, z czego w samej Europie za 70 mld USD.

W UE liderem PPP jest Wielka Brytania, w której w ciągu dwóch lat wykonano 800 inwestycji na 53 mld EUR. Znacznie lepsi od nas są także Niemcy, Hiszpanie, Portugalczycy, Grecy, Irlandczycy, a nawet Czesi.

W ciągu pięciu najbliższych lat w Polsce na rozwój infrastruktury na pójść 121 mld zł.

— Wiele zadań publicznych może i powinno być realizowanych nie przez urzędników i samo państwo, ale przez firmy w kooperacji z państwem czy samorządami. Nasz projekt ma na celu reanimację PPP poprzez pozostawienie stronom sporej swobody w realizacji inwestycji z pieniędzy budżetowych, a także unijnych — mówi Adam Szejnfeld, wiceminister gospodarki.

Jego zdaniem, dzięki nowej ustawie m.in. wzrosną szanse zbudowania na czas stadionów, dróg i infrastruktury przed Euro 2012.

Nowe zasady Partnerstwa Publiczno-Prywatnego

Swoboda umów — nowa ustawa zlikwiduje ograniczenia obecnej. Umowy między firmami a administracją będą się opierać przede wszystkim na kodeksie cywilnym. Znikną więc ustawowe wskazania, co muszą zawierać.

Szerokie możliwości — nie będzie żadnych ograniczeń w wyborze rodzaju inwestycji do zrealizowania w formule PPP. Obecna ustawa wylicza dopuszczalne inwestycje.

Brak analiz — nie będzie obowiązku sporządzania analiz ekonomicznych oraz ryzyka projektowanych inwestycji. Obecnie to jedna z głównych barier PPP.

Ograniczenie MF — minister

finansów będzie wydawał zgodę tylko na inwestycje droższe niż 20 mln zł. Będzie miał na to sześć tygodni (dziś ma 60 dni).

Pieniądze unijne — projekt wyraźnie rozwiewa wątpliwości, że inwestycje w ramach PPP mogą być dofinansowane z funduszy unijnych.

Zmiany prawa ułatwią inwestycje

Jarosław Chałas

ekspert Business Centre Club

Ustawa o PPP jest rzeczywiście martwa i jej biurokratyzm zniechęca firmy do angażowania się w inwestycje w kooperacji z państwem. Dlatego Polska jest outsiderem w dziedzinie, która na świecie coraz bardziej się rozwija. Dobrze że obecny rząd dostrzega problem, a także zalety partnerstwa. Zasady współpracy w ramach PPP powinny być maksymalnie uproszczone. Tylko dzięki temu inwestycje w ogóle dojdą do skutku. Ponadto pojawi się realna szansa na oszczędności w wydatkach instytucji państwowych lub samorządowych. Planowana ustawa jest z pewnością krokiem w dobrym kierunku, ale to, czy dojdzie do przełomu w wykorzystywaniu prywatnego kapitału przy realizacji zadań publicznych, okaże się dopiero po pewnym czasie stosowania liberalnych reguł.

Gminy czekają na PPP

Ryszard Grobelny

prezydent Poznania

To prawda, że ustawa o PPP nie działa i jest martwa. Tymczasem wielu gminom brakuje pieniędzy i zdolności kredytowej. Potrzebują wsparcia kapitału prywatnego przy realizacji inwestycji. Nie da się wszystkiego zbudować z funduszy publicznych.

Ponadto przedsiębiorstwa prywatne są bardziej efektywne, co ważne dla ekonomicznie rozsądnej kalkulacji przedsięwzięć.

Skoro obecna ustawa jest wadliwa, to albo należy ją zlikwidować, albo poprawić. Jestem zwolennikiem jej naprawy. Powinny znaleźć się w niej takie reguły współpracy, które nareszcie uruchomią PPP w naszym kraju. Jestem przekonany, że ten model wspólnych inwestycji stałby się szybko u nas popularny.

Jarosław

Królak, mzl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak, mzl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Szejnfeld daje impuls dla inwestycji