Sześć obligacji wartych uwagi

  • Emil Szweda
01-08-2013, 08:10

Choć „kup i trzymaj” to najczęściej wybierana strategia, na rynku obligacji warto też czasem wykorzystać szanse na realizację wysokich zysków.

Na krótki termin

Kruk (KR10517)
To najniżej wyceniana seria Kruka w obrocie, w ostatni wtorek wyceniano ją na 100,5 proc. Co jednak robi w propozycjach na krótki termin? Była to emisja, która częściowo trafiła do detalicznych inwestorów, tymczasem Kruk od czerwca wrócił do emitowania obligacji kierowanych wyłącznie do instytucji finansowych. Kiedy nowe serie trafią do obrotu, ceny sprzedaży mogą sięgać zaporowych 103-104 proc., co może wywindować także ceny starszych serii. Dlatego w tym przypadku jest szansa na dodatkowy zarobek na zmianie ceny. Jeśli się nie uda, pozostaje kupon o 4,2 pkt proc. przewyższającego WIBOR3M. Ale uwaga – za kilka dni (9 sierpnia) zostanie ustalone prawo do odsetek i cena może wzrosnąć.

Rank Progress (RNK1213)
Seria zapada 9 grudnia. Do tego czasu oprocentowanie wynosi 7,67 proc. Na Catalyst do kupienia za 100,1 proc. Doliczając prowizję maklerską i tak uda się zarobić ponad 7 proc. brutto, a pieniądze na wykup deweloper już ma z emisji serii D, która przyniosła mu ponad 130 mln zł. W nocie informacyjnej serii RNK1213 nie ma informacji o opcji call.

Kup i trzymaj

Getin Noble Bank (GNB0218)
Seria o najwyższej marży (3,75 pkt proc. ponad WIBOR6M) wyceniana jest na 100,5 proc. – to o 20-30 pkt bazowych więcej niż inne serie banku, oprocentowane jednak o 20-30 czy nawet 65 pkt bazowych niżej. To sprawia, że małe przetasowanie w portfelu (sprzedaż niżej oprocentowanych papierów i zakup tych o wyższej rentowności), uwzględniając prowizję maklerską zwróci się za rok do trzech lat i przy długoterminowej inwestycji taka zamiana się opłaci.

M.W. Trade (MWD1115)
Można jednak podejść do sprawy bardziej liberalnie i potraktować przedstawicieli grupy Getin Holding jako spółki o takim samym poziomie ryzyka (skoro i tak mają one liczne powiązania personalno-kapitałowo-finansowe). Wówczas za 101 proc. można kupić serię świeżo
po wypłacie kuponu, która oprocentowana jest na 4,4 pkt proc. ponad WIBOR6M.

Za wysokie progi


Pańska (PAN0614)
Tym razem zamiast pomysłów na ryzykowne papiery przedstawiam powody do realizacji zysków. Ta seria dewelopera oprocentowana jest na 11 proc., a zapada za 11 miesięcy (30 czerwca). Na Catalyst można ją sprzedać animatorowi za 106,5 proc. Pieniądze wystarczy ulokować powyżej 4 proc. brutto, żeby cieszyć się podwyższoną dzięki temu zabiegowi rentownością. Uwaga – zakup papieru od animatora po 108 proc. da mniej niż 2,1 proc. rentowności brutto.

Poznańska (PZN1213)
Sytuacja analogiczna, z tym że w tym przypadku oprocentowanie wynosi aż 20 proc. w skali roku. Za jaką cenę opłaca się pozbyć tak dobrze oprocentowanego papieru? Animator oferuje 109,1 proc. Sprzedając za tę cenę, możemy pozwolić sobie na inwestycję o ujemnej rentowności (rzędu 1 proc.), żeby wyjść na swoje, tj. osiągnąć ten sam efekt, co trzymając Poznańską do wykupu. Uwaga – zakup serii od animatora za żądane 110,6 proc. da ujemną rentowność.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda Obligacje.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sześć obligacji wartych uwagi