Sześć rzeczy, które z mrożą nam krew

AdS
28-11-2008, 00:00

Czego się bać w grudniu

1Choinki — kłuje, potem sypie igłami. I to przerażająco puste miejsce pod dolnymi gałązkami, które musimy zapełnić prezentami!

2Dziadka Mroza — mimo podobieństwa, to jednak nie św. Mikołaj. Prezenty przynosi rzadko, a kurek z gazem przykręci, i owszem. I będzie mroźno.

3Szczytu — bo prezydent znowu chce jechać. A szczyt, jak to w grudniu, piękny i majestatyczny z oddali, ale "w realu" ośnieżony i cholernie śliski.

4Bilansów — bo koniec roku to najlepszy czas na ich sporządzanie, a w tym roku, jak by nie liczył, wyjdzie na minus.

5 Reniferów — bo śmigają po drogach jak poseł Kurski za konwojem, sprowadzając zagrożenie w ruchu kołowym. A ze względu na korki i tak wszystkich prezentów nie dostarczą na czas.

6Postu — bo zaczął się na dobre; ani badacze świętych ksiąg, ani analitycy finansowi nie powiedzą, kiedy i czy w ogóle zacznie się jakiś karnawał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AdS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Sześć rzeczy, które z mrożą nam krew