Sześć spółek kusi inwestorów na rynku pierwotnym

Kamil Zatoński
08-04-2011, 00:00

Wartość trwających lub rozpoczynających się właśnie ofert publicznych może przekroczyć 1,2 mld zł

Początek drugiego kwartału to zwykle czas ożywienia na rynku ofert publicznych. Nie inaczej jest w tym roku. Koniunktura na rynku wtórnym sprzyja debiutantom — WIG przekroczył właśnie 50 tys. pkt., WIG20 zbliża się do bariery 3 tys. pkt — więc szanse na powodzenie kolejnych IPO są spore.

Jest w czym wybierać. Trwają lub najpóźniej za tydzień rozpoczną się zapisy na akcje sześciu spółek, wybierających się na GPW. Łączna wartość ofert może przekroczyć 1,2 mld zł. Wiele zależy jednak od tego, ile akcji i po jakiej cenie fundusze Innova Capital i Enterprise Investors sprzedadzą akcje — odpowiednio — Libetu i Kruka.

Co łączy spółki, które w tym samym czasie postanowiły walczyć o względu inwestorów? Wszystkie są rentowne (z jednym wyjątkiem), dynamicznie zwiększały przychody i zyski w ostatnich latach, a te, które przedstawiły prognozy (PBO Anioła i KSG Agro) zapowiadają podwojenie zarobku w 2011 r. Czterech z sześciu kandydatów do debiutu to najwięksi lub drudzy gracze w swoich branżach. Kruk jest liderem rynku windykacji, Benefit System nie ma sobie równych w organizowaniu pozapłacowych świadczeń dla pracowników, Libet to drugi w Polsce — po Polbruku — producent kostki brukowej, a Nova KBM to drugi pod względem wielkości bank w Słowenii. Benefit System i Libet to ponadto pierwsi reprezentanci swoich branż, którzy mogą pojawić się na giełdzie.

Do kupienia są akcje spółek małych (wycena budującej sklepy dla sieci handlowych spółki PBO Anioła to 70-84 mln zł), średnich (Benefit System wyceniono na 250-300 mln zł, podobna powinna być wycena Libetu, wartość KSG Agro to 390 mln zł) i większych, jak Kruk (700 mln zł) czy Nova KBM (ponad 1 mld zł).

Co ważne — wyceny te w każdym z przypadków wydają się być rozsądne, choć nie zawsze oznacza to, że na giełdzie nie można taniej kupić akcji porównywalnych firm. Wskaźnik cena do zysku dla akcji Kruka to 20. Podobnie (z C/Z równym 18-20) wycenione są notowane już na giełdzie, tyle że dużo mniejsze, Pragma Inkaso (PI) i Kredyt Inkaso (KI). PBO Anioła, spółka cztery razy mniejsza, niż porównywalna PA Nova, atrakcyjniejszy wskaźnik C/Z od rywala (9,6 wobec 15) osiąga dopiero jeśli policzymy go dla prognoz na 2011 r. Podobnie jest z ukraińskim KSG Agro, który dla prognoz na 2011 r. jest trochę tańszy, niż Kernel czy Astarta. Cena do zysku Benefit System to 15-18. Firma nie ma na GPW odpowiednika, ale ta wycena nie jest wygórowana. Wycenę Libetu (wciąż nieznana) będzie można uznać za niewygórowaną, jeśli wskaźnik cena do zysku nie przekroczy 12-13.

Nova KBM ma wskaźnik cena do zysków, prognozowanych na ten rok, na poziomie 11. To mniej, niż średnia dla polskich banków z GPW (15), ale dyskonto jest uzasadnione. Wyniki i wskaźniki słoweńskiego banku nie są zachwycające, a i perspektywy wydają się być gorsze, bo prognozy wzrostu polskiej gospodarki są wyższe, niż słoweńskiej. Akcje Nova KBM sprzedawane są z zachowaniem prawa poboru, ale walory, które nie zostaną objęte przez dotychczasowych akcjonariuszy, kupić mogą też m.in. polscy inwestorzy. Bank jest stosunkowo mały — jego kapitalizacja porównywalna jest z kapitalizacją rodzimego BOŚ. Słoweńcy specjalnie nie kuszą też dywidendami, bo ze względu na potrzeby kapitałowe premie dla akcjonariuszy nie będą raczej wysokie w najbliższych 2-3 latach. Inwestorzy, zainteresowani dywidendami, powinni raczej zainteresować się Libetem (polityka dywidendowa spółki zakłada rokroczną wypłatę minimum połowy zysku) i PBO Anioła, które być może będzie się dzielić zyskiem. Premia z zysków Benefit System może się pojawić najwcześniej w przyszłym roku, z Kruka i KSG Agro — jeszcze później.

Warszawska giełda na pierwszym miejscu w Europie pod względem

liczby debiutów

Tomasz Konieczny

partner w zespole ds. rynków kapitałowych PwC

Pomimo niekorzystnej sytuacji na europejskich rynkach kapitałowych, pierwszy kwartał był dla warszawskiej giełdy udany. Tak duża liczba debiutów była pozytywnym zaskoczeniem, tym bardziej, że historycznie pierwszy kwartał jest najmniej aktywnym okresem w zakresie IPO. Ten wynik to głównie zasługa rynku NewConnect, który wyróżnił się podwójnie — z jednej strony liczbą debiutów, a z drugiej największą ofertą w minionym kwartale. Pozytywnie oceniam również fakt, że zagraniczne podmioty coraz chętniej wybierają GPW jako miejsce notowań swoich akcji — trend ten będzie z pewnością kontynuowany.

Prognoza na 2011 rok

Jacek Socha

wiceprezes PwC w Polsce

Udany pierwszy kwartał w wykonaniu warszawskiej giełdy to bardzo dobry prognostyk na cały 2011 rok. Klimat inwestycyjny uległ co prawda pogorszeniu w związku z sytuacją w Japonii i w krajach arabskich, rosnącymi cenami surowców oraz problemami dotyczącymi zadłużenia niektórych krajów, jednak można uznać, że światowe rynki kapitałowe w dużym stopniu zdyskontowały już dodatkowe ryzyko związane z tymi wydarzeniami. Ponadto na rynku głównym GPW spodziewamy się kilku dużych IPO w 2011 roku — w drugim kwartale planowana jest m.in. oferta publiczna Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Dzięki takim ofertom Warszawa powinna umocnić swoją wiodącą pozycję w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sześć spółek kusi inwestorów na rynku pierwotnym