Sześciu związkowców głoduje w kopalni "Budryk"

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 09-11-2005, 13:50

Do sześciu - według informacji związku "Sierpień 80" - wzrosła liczba jego członków, prowadzących głodówkę w kopalni "Budryk" w Ornontowicach na Śląsku. W środę do pięciu głodujących od poniedziałku kolegów dołączył kolejny. Związkowcy chcą, aby spór pomógł rozwiązać mediator. Zarząd nie zgadza się, ponieważ kwestionuje legalność sporu.

Do sześciu - według informacji związku "Sierpień 80" - wzrosła liczba jego członków, prowadzących głodówkę w kopalni "Budryk" w Ornontowicach na Śląsku. W środę do pięciu głodujących od poniedziałku kolegów dołączył kolejny. Związkowcy chcą, aby spór pomógł rozwiązać mediator. Zarząd nie zgadza się, ponieważ kwestionuje legalność sporu.

    Protest ma przede wszystkim charakter płacowy. Związkowcy zarzucają też zarządowi łamanie prawa i chcą jego odwołania.

    "Podjęcie rozmów i zgoda na ustanowienie mediatora oznaczałyby uznanie sporu zbiorowego, a do tego nie ma żadnych podstaw prawnych" - powiedział w środę PAP rzecznik kopalni Mirosław Kwiatkowski.

    Zarząd powołuje się na opinie prawne, zgodnie z którymi, aby spierać się o sprawy regulowane układem zbiorowym pracy, wcześniej należy wypowiedzieć układ. Dopiero wówczas - zdaniem dyrekcji - w przypadku braku porozumienia można wszcząć spór zbiorowy. Związkowcy są innego zdania.

    Kwiatkowski powiedział, że podczas innego związkowego protestu w kopalni, w ubiegłym roku, zarząd podjął rozmowy ze związkami, a tym samym - jak ocenił potem sąd - uznał i zalegalizował spór. Teraz, wychodząc z założenia o jego nielegalności, zarząd nie zamierza więc podejmować rozmów.

    Szef "Sierpnia 80" w kopalni Krzysztof Łabądź, zarzuca zarządowi nie tylko łamanie prawa, ale także brak dobrej woli. Związkowcy deklarują chęć natychmiastowego podjęcia negocjacji na temat zgłoszonych postulatów, co ma doprowadzić do zażegnania konfliktu.

    Łabądź powiedział, że protestujący związkowcy przebywają na urlopach. Potwierdził to rzecznik kopalni, informując, że związkowiec, któremu skończył się urlop, został zastąpiony przez innego. Rzecznik nie potwierdził natomiast liczby uczestników głodówki. "Kiedy tam przychodzimy, zwykle są 2-3 osoby. Pozostali podobno się kąpią" - powiedział Kwiatkowski. Łabądź potwierdził natomiast, że głoduje sześć osób.

    Związkowcy nie zrezygnowali z protestu, mimo iż z jego powodu zarząd wstrzymał wydanie załodze kopalni bonów towarowych wartości 400 zł. Warunkiem ich wydania był bowiem spokój społeczny. Górnicy mają otrzymać je później. Początkowo planowano, że bony wartości 400 zł dostaną w listopadzie, a kolejne - o wartości 300 zł - wgrudniu.

    Bony o wartości 700 zł oraz podwyżki o 3 proc. to część porozumienia, wynegocjowanego z zarządem kopalni przez pięć działających w niej związków. Trzy inne - "Sierpień 80", "Kadra" i "Solidarność" nie zaakceptowały porozumienia i domagają się podwyżki dla każdego zatrudnionego w kopalni o 2 zł za dniówkę, a także bonów wartości 3 tys. zł. Dyrekcja argumentuje, że kosztowałoby to kopalnię ponad 20 mln zł rocznie, a na to zakładunie stać.

    Wcześniej "Solidarność" zapowiadała na 7 listopada strajk w zakładzie, ale związkowcy odstąpili od tych planów, czekając na efekty wtorkowego posiedzenia rady nadzorczej. Żadne decyzje jednak nie zapadły. W ubiegłym tygodniu Sąd Okręgowy wydał postanowienie, w którym zakazał m.in. blokowania pracy kopalni, nie zakazał jednak strajku w formie powstrzymania się od pracy. W opinii dyrekcji także to wpłynęło na decyzję o odstąpieniu odstrajku, którego każdy dzień mógłby kosztować zakład ok. 2 mln zł. Sąd zakazał "Solidarności" i "Kadrze" "jakiejkolwiek interwencji mogącej skutkować wstrzymaniem w całości lub w części ruchu zakładu górniczego, zakłócania działalności produkcyjnej oraz blokowania zbytu węgla w kopalni". W świetle tego postanowienia, gdyby do takich działań doszło, a kopalnia poniosłaby straty, łatwiej byłoby jej domagać się odszkodowań.

    Kopalnia "Budryk" należy do najlepszych śląskich kopalń. Zatrudnia 2,4 tys. osób. Po trzech kwartałach tego roku jej zysk netto wyniósł blisko 3,7 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane