Szpitale publiczne naśladują biznes

  • Alina Treptow
opublikowano: 10-05-2013, 00:00

W Wielkopolsce powstaje samorządowa sieć ośrodków radioterapii. Przedsiębiorcy kręcą nosem.

Choć budowanie grup to domena przedsiębiorców, podobne pomysły mają również jednostki publiczne. Ścieżką przetartą przez biznes od niedawna kroczy Wielkopolskie Centrum Onkologii (WCO), które podlega urzędowi marszałkowskiemu. Instytucja, która zarządza w Poznaniu dużym szpitalem onkologicznym, chce stworzyć w Wielkopolsce sieć ośrodków radioterapii. Nie są to gołosłowne zapowiedzi. Na terenie kaliskiego szpitala jest budowana pierwsza zamiejscowa placówka. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, pochłonie ona 35 mln zł. Jeszcze w tym roku ruszą przetargi na przygotowanie drugiej filii, która powstanie przy szpitalu specjalistycznym w Pile. Adaptacja budynku na 26-łóżkowy oddział oraz jego wyposażenie to wydatek rzędu 30 mln zł, z czego większość wyłoży WCO. Kolejne placówki, którymi ma zarządzać lecznica z Poznania, powstaną w Koninie oraz Lesznie. Szacując, że każda będzie kosztowała 30 mln zł, koszt wszystkich zamiejscowych inwestycji wyniesie ok. 120 mln zł. Znaczną część pieniędzy wyłoży urząd marszałkowski. Część ekspertów uważa, że to znakomity pomysł.

— Świetna inicjatywa, która powinna być standardem w medycynie. Tego typu działania zwiększają efektywność całej branży — uważa Marek Wójcik, ekspert ds. zdrowia w Związku Powiatów Polskich.

Przedsiębiorcy, którzy w budowie grup mają większe doświadczenie niż szpitale publiczne, sceptycznie podchodzą do planów poznańskiego ośrodka. Prezes spółki, inwestującej w placówki onkologiczne, który zastrzega anonimowość, nie wróży projektowi sukcesu.

— Budowa placówki w Kaliszu się przedłuża, przede wszystkim z powodu braku funduszy. Trudno oczekiwać, że samorząd nagle rzuci WCO worek pieniędzy. Ale budowanie sieci to dobry kierunek. Tylko powraca pytanie, czy w publicznym budżecie znajdą się na to pieniądze? — zastanawia się nasz rozmówca. Część przedsiębiorców uważa, że finansowanie tak dużych inwestycji z publicznej puli to… marnotrawstwo.

— Po co wydawać publiczne pieniądze na coś, co można sfinansować z kapitału prywatnego? Miliardy, które idą z publicznego worka na zakup sprzętu dla szpitali, lepiej przeznaczyć na leczenie — uważa Adam Rozwadowski, prezes Enel-Medu.

Andrzej Mądrala, prezydent Pracodawców RP, uważa, że przy tego typu inwestycjach trzeba zachować ostrożność. Przestrogą jest historia holenderskiego Euromedicu, który wybudował pod Warszawą ośrodek radioterapii za 90 mln zł. Mimo wcześniejszych obietnic nie dostał kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ). Nie jest więc dzisiaj pewny, czy publiczny płatnik zwróci mu pieniądze za przeprowadzone w nowej placówce badania i zabiegi.

— Trzeba brać pod uwagę zapotrzebowanie na tego typu świadczenia medyczne oraz możliwości NFZ — dodaje Andrzej Mądrala.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu