Sztuczki na walnym Perły

GRA
opublikowano: 28-09-2009, 00:00

Royal Unibrew nie zdołał odzyskać wpływów w nadzorze browaru. Józef Hubert Gierowski zablokował walne.

Royal Unibrew nie zdołał odzyskać wpływów w nadzorze browaru. Józef Hubert Gierowski zablokował walne.

Piątkowe walne zgromadzenie akcjonariuszy lubelskiego browaru Perła miało zmienić układ sił w firmie, którą targają konflikty między dwoma głównymi akcjonariuszami: Southbeach Development, spółką kojarzoną ze znanym biznesmenem Józefem Hubertem Gierowskim (kontroluje 50,7 proc. akcji Perły) i Royal Unibrew, duńskim koncernem piwnym (ma 48,4 proc. akcji).

W planach był m.in. wybór rady nadzorczej w drodze głosowania grupami, co miało umożliwić Duńczykom wprowadzenie do nadzoru swoich reprezentantów. Od maja nie mają w radzie żadnego przedstawiciela, bo wtedy Southbeach nagle odwołał z rady trzech ich reprezentantów.

— Do obrad nie doszło wobec braku prawnej możliwości wyboru przewodniczącego obrad — relacjonuje Jeff Butcher, przedstawiciel Southbeach i szef rady nadzorczej Perły.

Więcej szczegółów podają akcjonariusze mniejszościowi.

— Southbeach przedstawił kilka kandydatur na przewodniczącego walnego, ale sam głosował przeciwko nim. Potem stwierdził, że wobec braku możliwości wyboru przewodniczącego zamyka obrady — opowiada Krzysztof Borkowski, drobny akcjonariusz Perły.

Taki przebieg walnego z niesmakiem komentuje Leszek Koziorowski, wspólnik w kancelarii Gessel (niezwiązany ze sprawą).

— Takie działanie ze strony głównego akcjonariusza jest nieetyczne i nielegalne, ponieważ jest prymitywną próbą ograniczenia praw akcjonariuszy mniejszościowych. Przecież zasada równego traktowania akcjonariuszy jest fundamentem kodeksu spółek handlowych — uważa Leszek Koziorowski.

Zamknięcie obrad oznacza, że nie przystąpiono do rozpatrywania żadnej z uchwał. Żeby znów przeprowadzić np. wybór rady poprzez głosowanie grupami, konieczne będzie zwołanie kolejnego walnego.

Co na to Royal Unibrew?

— Poprosimy sąd o wyznaczenie przewodniczącego następnego zgromadzenia. Jesteśmy przecież współwłaścicielami firmy i chcemy mieć na nią wpływ — stwierdza Leo Blaabjerg Sorensen, doradca zarządu Royal Unibrew.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu