Sztuczna inteligencja skontroluje obywateli Chin

PAP/DI
opublikowano: 27-12-2017, 13:29
aktualizacja: 27-12-2017, 13:30

Pekin chce, by do 2030 roku Chiny stały się światowym potentatem w dziedzinie sztucznej inteligencji. Jest ona tam m.in. wykorzystywana przez policję do walki z przestępczością. Ale rozwój inteligentnych systemów nadzoru wywołuje obawy obrońców praw człowieka.

Chiny coraz wyraźniej zaznaczają swój udział w światowym wyścigu w dziedzinie technologii sztucznej inteligencji, a chińskie firmy inwestują miliardy dolarów w badania z tej dziedziny. Sztuczna inteligencja może pomagać lekarzom szybciej i precyzyjniej diagnozować pacjentów, ale może też być używana przez autorytarne chińskie władze do śledzenia dysydentów i innych niewygodnych osób – zwracają uwagę komentatorzy.

Chiński rząd używa sztucznej inteligencji i olbrzymich zasobów big data, by jeszcze ściślej kontrolować obywateli. Sztuczna inteligencja jest już na szeroką skalę wykorzystywana przez chińską policję i pomaga na przykład w szybkiej analizie obrazu ze 170 milionów zamontowanych w całym kraju kamer monitoringu.

Ale według obrońców praw człowieka tego rodzaju możliwości techniczne mogą być niebezpieczne, jeśli wziąć pod uwagę bezwzględność chińskich władz wobec wszelkich przejawów sprzeciwu. Organizacja praw człowieka Human Rights Watch (HRW) nazywa rozwój takich systemów w Chinach „dystopijnym dążeniem, by zrewolucjonizować nadzór” nad obywatelami. Chiny planują w najbliższym czasie zamontować w kraju kolejnych 400 mln kamer monitoringu.

HRW zwraca uwagę, że w Chinach nie istnieje sprawna ochrona prywatnych danych. Niepokojący jest według niej również fakt, że niektóre systemy są nastawione na wykrywanie określonych osób, nie tylko kryminalistów, ale również takich, których władze uważają za niewygodne, np. działaczy politycznych czy społecznych, przedstawicieli mniejszości i byłych narkomanów.

 „Jeśli społeczności międzynarodowej nie martwią orwellowskie dążenia chińskiego rządu w Chinach, powinny ją martwić jego skłonność do eksportu takiego podejścia. Na szali jest nie tylko wolność ludzi w Chinach, ale wolność ludzi na całym świecie” - podaje organizacja.

Z drugiej strony chińskie firmy kupują przedsiębiorstwa technologiczne na Zachodzie. W lipcu bieżącego roku Niemcy jako pierwszy kraj UE zacieśniły prawo, by zapewnić, że kluczowe technologie, w tym wykorzystanie sztucznej inteligencji, pozostaną w niemieckich rękach. Przepisy zakazujące sprzedaży wysokich technologii niektórym krajom obowiązują również w USA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP/DI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Sztuczna inteligencja skontroluje obywateli Chin