Sztuczna inteligencja w biznesie

Rozmawiała Paulina Kostro
opublikowano: 26-10-2017, 22:00
aktualizacja: 26-10-2017, 22:18

TRZY PYTANIA DO... TOMASZA STACHLEWSKIEGO, STARSZEGO ARCHITEKTA SYSTEMÓW IT W AMAZON WEB SERVICES W POLSCE

Łatwy dostęp do nowoczesnych rozwiązań technologicznych sprawia, że sięgają po nie już nie tylko najwięksi gracze. O tym, w jaki sposób sztuczna inteligencja może wspomóc rozwój firm, na jakie problemy odpowiada i jakie niesie zagrożenia, mówi Tomasz Stachlewski, starszy architekt systemów IT w Amazon Web Services (AWS) w Polsce.

Tomasz Stachlewski, starszy architekt systemów IT w Amazon Web Services w
Polsce
Wyświetl galerię [1/2]

Tomasz Stachlewski, starszy architekt systemów IT w Amazon Web Services w Polsce Fot. Marek Wiśniewski

Weź udział w konferencji na temat wykorzystania sztucznej inteligencji w sektorze finansowym >>

Zdaniem ekspertów, do

1 2020 r. aż 75 proc. MSP na świecie będzie wdrażać zaawansowane narzędzia analityczne stosujące sztuczną inteligencję (AI). Co pan sądzi o tych prognozach i dlaczego z perspektywy firm wprowadzanie AI jest tak istotne? Tomasz Stachlewski: Rozwiązania klasy AI stają się coraz bardziej popularne. Wpływają na to trzy czynniki. Po pierwsze, firmy gromadzą coraz więcej danych — za pomocą różnego rodzaju czujników i urządzeń GPS czy też informacji pobieranych ze stron internetowych. Zwiększenie ilości dostępnych informacji wymusza na nich nowe podejścia do ich analizy, np. właśnie z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Z drugiej strony mamy do czynienia z łatwym dostępem do niemal nieograniczonej, przystępnej cenowo mocy obliczeniowej dostarczanej przez chmurę, która wspomaga firmy w budowaniu nowych inteligentnych aplikacji. Po trzecie, obserwujemy ciągły rozwój narzędzi ułatwiających korzystanie z AI przez firmy z całego świata. Przedsiębiorstwa chcą je wykorzystywać z wielu powodów. Niektóre z nich widzą w AI możliwość dostarczania rozwiązań, które będą bardziej konkurencyjne niż produkty innychfirm. Innym powodem jest możliwość szybszego rozwiązywania problemów i budowania produktów końcowych — analiza dużych zbiorów danych dzięki wykorzystaniu AI staje się często prostsza. Firmy, które zamiast wysyłać e-maile z reklamami do wszystkich klientów, analizują te dane przy użyciu nauczania maszynowego, potrafią wyodrębnić tylko tych konsumentów, do których wysłanie oferty będzie miało sens — potrafią zaoszczędzić czas, pieniądze i zachować zaufanie klientów.

W ubiegłym roku jedna

2 z japońskich firm ubezpieczeniowych zwolniła 34 pracowników zajmujących się obliczaniem wypłaty świadczeń dla ubezpieczonych, zastępując ich sztuczną inteligencją. Takich przykładów jest już wiele — z tego powodu AI wśród zatrudnionych jest traktowana jako zagrożenie. Czy słusznie? O jakich zagrożeniach spowodowanych wprowadzeniem rozwiązań sztucznej inteligencji możemy jeszcze mówić?

Sztuczna inteligencja to narzędzie, którego przeznaczeniem jest rozwiązywanie konkretnych problemów firm i ludzi. Tak samo jak wykorzystujemy samochody — aby szybciej przemieszczać się z jednego miejsca na drugie, telefony — aby prowadzić rozmowy na odległość czy internet — aby uzyskiwać dostęp do informacji z całego świata. Tak i AI jest kolejną metodą na rozszerzenie naszych możliwości o to, co wcześniej było niemożliwe lub utrudnione. Jeśli spojrzymy na przykłady ze świata, to zobaczymy klarowny kierunek jej rozwoju. Duolingo wykorzystuje AI, aby ułatwić naukę języków, a Netflix chmurę obliczeniową i AI, aby tworzyć lepsze rekomendacje filmów i seriali dla użytkowników. Historia pokazuje, że ważne i duże przełomy technologiczne mają istotny wpływ na życie ludzi i ich pracę. Przykładowo skonstruowanie lodówki przyczyniło się do zaniku potrzeby dystrybucji lodu bezpośrednio do firm i przedsiębiorstw. Skonstruowanie komputerów natomiast sprawiło, że zaczęły zanikać zawody związane z ręcznym wykonywaniem skomplikowanych operacji matematycznych. W dłuższej perspektywie możemy zauważyć, że te same przełomy wpływają na rozwój rynku i powstawanie zupełnie nowych zawodów i gałęzi gospodarki.

Mówiąc o sztucznej inteligencji, często wspomina się, że jest ona w stanie przewyższyć inteligencją człowieka — dzięki samodoskonaleniu. Czy wprowadzona w struktury firmy AI może „rozwijać się” wraz z nią? Jak przebiega taki proces?

Sztuczna inteligencja rozwiązuje zadania, które zostają przed nią postawione. Aby tego dokonać, analizuje duże ilości danych, często historycznych. Podczas tego procesu uczy się i wysnuwa wnioski. Znajduje zależności i w ten sposób rozwiązuje konkretne zagadnienie. Do części zastosowań raz nauczona, wygenerowana AI nie będzie już modyfikowana. W przypadku innych scenariuszy sytuacja może być odmienna. Jeśli np. firma się powiększa i gromadzi coraz więcej danych, może regularnie udoskonalać taką inteligencję przez naukę nowo zgromadzonych informacji. Wśród wielu zastosowań AI możemy wymienić np. możliwość wykorzystania jej przy pracach niebezpiecznych, które normalnie narażałyby zdrowie i życie ludzkie. Celem sztucznej inteligencji jest bowiem zwiększenie dla firm i ludzi możliwości wyboru, dzięki czemu mogą oni skupić się na innych istotnych kwestiach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiała Paulina Kostro

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Sztuczna inteligencja w biznesie