Sztuczna inteligencja zdecyduje o światowym układzie sił

Materiał przygotowany we współpracy z NASK
opublikowano: 08-09-2019, 22:00

Dzisiaj potęgę dają nie tyle pieniądze, co nasze, klientów, dane.

Wykorzystanie ich w samouczących się maszynach już w niedługim czasie będzie dawało przewagę w rządzeniu światem. Czy Europa odnajdzie się w tym wyścigu? Czasu mamy coraz mniej.

W debacie „Sztuczna inteligencja — kto będzie rządził światem?”
udział wzięli (od lewej) Sergiej Orlov, dyrektor generalny rosyjskiego
Instytutu Informatyki Medycznej — prowadzący debatę, Robert Brunet z
Uniwersytetu Rovira i Virgili w Hiszpanii, Andrea Gailo, prezes FASI.biz z
Włoch, Jacek Leśkow, dyrektor NASK, Michał Pazour, kierownik działu ds. Studiów
Strategicznych Centrum Technologicznego Czeskiej Akademii Nauk, i Jacek
Łęgiewicz, dyrektor ds. publicznych, Samsung Electronics.
Zobacz więcej

NIESAMOWITE MOŻLIWOŚCI:

W debacie „Sztuczna inteligencja — kto będzie rządził światem?” udział wzięli (od lewej) Sergiej Orlov, dyrektor generalny rosyjskiego Instytutu Informatyki Medycznej — prowadzący debatę, Robert Brunet z Uniwersytetu Rovira i Virgili w Hiszpanii, Andrea Gailo, prezes FASI.biz z Włoch, Jacek Leśkow, dyrektor NASK, Michał Pazour, kierownik działu ds. Studiów Strategicznych Centrum Technologicznego Czeskiej Akademii Nauk, i Jacek Łęgiewicz, dyrektor ds. publicznych, Samsung Electronics. Fot. WM

— 250 lat temu, gdy powstawały pierwsze demokracje, najważniejsze było w nich chronienie własności. Tego chcieli obywatele od rządów. I tak było do teraz. Dziś chodzi nie o majątek, lecz o dane, to je trzeba chronić. A gromadzą i wykorzystują je globalne organizacje, często w nietransparentny dla klientów sposób — mówił na Forum Ekonomicznym w Krynicy podczas debaty „Sztuczna inteligencja — kto będzie rządził światem?” Jacek Leśkow, dyrektor NASK.

W którą stronę?

Uczestnicy debaty dyskutowali o tym, w jakim kierunku rozwinie się wyścig na technologie wykorzystujące sztuczną inteligencję i jakie będą tego konsekwencje.

— Operując terminem „sztuczna inteligencja”, mówimy o myśleniu maszynowym, tworzeniu systemów, które same mogą się uczyć, łączyć przyczynę ze skutkiem, magazynować dane i wyciągać wnioski. Jak wiadomo, pamięć człowieka zawodzi, a komputera nie. Są obszary — medycyna, ochrona zdrowia, logistyka, transport i rolnictwo — w których sztuczna inteligencja bardzo wiele zmienia. W medycynie np. są to systemy, które mogą dużo lepiej wykrywać raka piersi niż tradycyjna mammografia — tłumaczył Jacek Łęgiewicz, dyrektor ds. publicznych Samsung Electronics.

Na przykładach pokazywał, w jakim kierunku idą obecnie rozwiązania wykorzystujące samouczące się maszyny. W Korei powstało miasteczko do testowania autonomicznych pojazdów i uczenia ich zachowania na drogach w różnych warunkach. W Polsce studenci Politechniki Gdańskiej stworzyli robota, który potrafi wybrać z ogółu roślin chwasty i je zniszczyć. To pokazuje,że rozwój technologii przestaje być zarezerwowany dla gigantów i szansę, by włączyć się w ten wyścig, mają także start-upy. Problem polega na tym, że sztuczna inteligencja nie tylko wspiera nas w myśleniu, lecz także wymusza na nas określone działania. Może być w związku z tym groźną bronią.

Niebezpieczna gra

— Niedawno Władimir Putin ogłosił, że kto stanie się liderem technologii wykorzystującej sztuczną inteligencję, ten będzie rządził światem. Jego zdaniem sztuczna inteligencja jest przyszłością całej ludzkości. Jednak pomimo ogromnych możliwości niesie ze sobą trudne do przewidzenia zagrożenia — mówił Robert Brunet z Uniwersytetu Rovira i Virgili w Hiszpanii.

Niewiele wiadomo o tym, nad czym pracuje Rosja. Więcej wiemy o modelu amerykańskim. Narzuca go czterech gigantów — Facebook, Google, Amazon i Apple. To oni dysponują największymi bazami przetwarzalnych danych o klientach i mają nieograniczone środki na inwestycje. W końcu zaraz za Amerykanami są Chińczycy. Gdy wykładałem w USA, miałem wielu chińskich studentów, szybko chłoną wiedzę. Jednak mają państwo totalitarne, co jest przerażające, bo nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak mogą wykorzystać sztuczną inteligencję — opisywał Jacek Leśkow.

— Naszym zadaniem w NASK jest zapewnienie cyberbezpieczeństwa. Naciskam na wykorzystanie do tego sztucznej inteligencji. Uważam, że w ogóle w Europie jesteśmy w stanie ją wykorzystywaćw sposób najbardziej przejrzysty, przyjazny i wspomagający jej mieszkańców — dodawał.

Problem polega na tym, że Unia Europejska w wyścigu o rządzenie światem za pomocą sztucznej inteligencji w zasadzie się nie liczy.

— UE jest w czołówce pod względem ochrony zdrowia czy środowiska, ale nie ma liderów, jeśli chodzi o sztuczną inteligencję. UE w nowej perspektywie chce 9,9 mld euro przeznaczyć na rozwój tych technologii. Biorąc pod uwagę liczbę członków, to niewiele. Ale mogą się tu włączyć także fundusze inwestycyjne i strukturalne, wesprzeć inwestycje pożyczkami i gwarancjami. Komisja Europejska chce uzyskać efekty synergii w tych inwestycjach — mówił Andrea Gailo, prezes włoskiego FASI.biz.

Jednak, co podkreślali uczestnicy debaty, to skromne środki w porównaniu ze 139 mld dol., którymi dysponują cztery największe amerykańskie firmy.

Właśnie dzisiaj, 9 września, odbywa się w NASK międzynarodowa konferencja „Dimensions of Artificial Intelligence" poświęcona zagadnieniom związanym ze sztuczną inteligencją. Zostaną na niej zaprezentowane m.in. najnowsze badania dotyczące tego obszaru.

    © ℗
    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Podpis: Materiał przygotowany we współpracy z NASK

    Polecane

    Inspiracje Pulsu Biznesu