Sztum pozostał niezdobyty...

ANP
opublikowano: 02-04-2009, 00:00

Fiaskiem zakończył się przetarg na XIV-wieczny zamek. Chętni są. Z pieniędzmi gorzej.

Fiaskiem zakończył się przetarg na XIV-wieczny zamek. Chętni są. Z pieniędzmi gorzej.

W pierwszym przetargu ogłoszonym przez gminę Sztum na sprzedaż historycznej posiadłości wielkiego mistrza krzyżackiego nie wpłynęła żadna oferta.

— Nie zawieszamy planów na kołku. W tej sytuacji ogłosimy drugi konkurs. Nasza koncepcja pozostaje niezmienna. Przyszły właściciel będzie mógł przekształcić zabytek w centrum hotelowo-konferencyjne — mówi Leszek Tabor, burmistrz Sztumu.

Gmina może ogłosić drugi przetarg po 30 dniach. Burmistrz jest przekonany, że w ciągu sześciu miesięcy uda się go rozstrzygnąć.

— Ciężkie czasy. Potencjalni kupcy mają problemy ze zdobyciem finansowania. Jedna firma była bliska złożenia oferty. Przygotowała nawet ciekawą koncepcję architektoniczną. Ostatecznie zrezygnowała — dodaje Leszek Tabor.

Problemem nie jest cena wywoławcza zamku (7,4 mln zł), od której gmina może dać nawet 50-procentowy upust w myśl ustawy o sprzedaży zabytków. Najwięcej bowiem pochłoną inwestycje. Te burmistrz szacuje na 30-40 mln zł.

— Liczę, że dodatkową zachętą dla firm chcących kupić zamek będzie rozpoczynająca się w czerwcu inwestycja w rewitalizację centrum Sztumu. Chodzi o zagospodarowanie szlaku zamków gotyckich. Odnowimy okolice zamku, co będzie przyciągało turystów — mówi burmistrz Sztumu.

Będzie to kosztować 25 mln zł. Władze miasta liczą na unijne dotacje. Te mogą stanowić nawet 75 proc. kosztów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy